#cutWM

Kiedy byłam mała, bardzo bałam się powrotu mojej mamy z wywiadówki i postanowiłam uciec z domu. Zrobiłam sobie kanapki, wzięłam rower, pojechałam w siną dal. To znaczy nad rzekę. Ukryłam się w krzakach i zaczęłam planować co dalej. Myślałam tak długo, aż skończył mi się prowiant. Byłam tak bardzo głodna, że z pochyloną głową wróciłam do domu. Mama nigdy nie dowiedziała się o mojej heroicznej ucieczce, ale i tak dała mi szlaban za oceny. Jak ja się wtedy cieszyłam, że mogę siedzieć w ciepłym domu, bliziutko pełnej lodówki...

Młodzi ludzie nie doceniają prostych rzeczy, a kara czasami jest błogosławieństwem!
xyRon Odpowiedz

To ile czasu tam spędziłaś, że aż tak straszliwie zgłodniałaś? I to jeszcze zeżarłaś kanapki.

Martyna

Ja żeby zglodniec na tyle żeby wrócić musiałabym ze 2 dni minimum nie jeść 😂

IWannaMore Odpowiedz

Zastanawia mnie jak to się stało, że mama nie przejęła się Twoją, chyba dość długą, nieobecnością? I dlaczego tak bardzo obawiałaś się jej powrotu?

krolprzypalow

Nie dowiedziala się. Była na wywiadówce.

Dragomir

Bo kiedyś dzieci bały się awantury rodziców, dziś to rodzice boją się awantury dzieci.

sailormoon Odpowiedz

Kiedyś wkładałam sobie poduszkę w spodnie na tyłek, tak w razie czego :) i już na ulicy wyczekiwałam jej przyjścia. Ale nie, nie z poduszką w spodniach. Wkładałam szybko jak widziałam, że idzie.

Gosik

To strasznie smutne

GardenTiger Odpowiedz

nie rozumiem tych "szlabanów" czy komuś kiedyś to w czymś pomogło?

Dragomir Odpowiedz

Hahaha :) dobre. W sumie racja. Jak dorosly będzie się opitalał w pracy, to go wyleją. A gówniok może bimbać i nie wolno nawet za bardzo go upomnieć, bo się biedny zestresuje...

DymnyHole Odpowiedz

Ja jak byłam mała, i mama na mnie nakrzyczała, to w plastikową torbę zapakowałam sobie ręcznik w charakterze koca, cały bochenek chleba, wodę, zamknęłam się w szopie z psem, i siedziałam tak od wczesnego południa, aż do wieczora 😂

Dodaj anonimowe wyznanie