Zauważyłem, że jakiś starszy pan przewrócił się na przejściu dla pieszych, więc zeskoczyłem z roweru i podbiegłem mu pomóc.
Ledwo zdążyłem spytać go o imię, gdy ktoś ukradł mój rower.
A to niestety częsta przynęta złodziei. Dzieje się coś nagłego, gdzie ktoś potrzebuje pomóc, więc cała uwaga jest skupiona na tym wydarzeniu. Ludzie wychodzą z aut, zostawiają kluczyk w stacyjce, odkładają torebki na bok, zsiadają z rowerów. I cyk :/ żerują na czyjejś dobroci serca
A to niestety częsta przynęta złodziei. Dzieje się coś nagłego, gdzie ktoś potrzebuje pomóc, więc cała uwaga jest skupiona na tym wydarzeniu. Ludzie wychodzą z aut, zostawiają kluczyk w stacyjce, odkładają torebki na bok, zsiadają z rowerów. I cyk :/ żerują na czyjejś dobroci serca
Gang emerytów. Dziadek robił za przynętę, a jego ziomeczki zwinęli bicykl.
Możliwe, że padłaś ofiarą szajki. Jedna osoba udaje, druga (lub jest ich więcej) kradnie.