#cn11E

To zdarzyło się może z pół roku temu. Szedłem sobie spokojnie przez miasto, gdy usłyszałem dwóch gości, którzy głośno komentowali walory jakiejś kobiety. Nawet padła propozycja, że jak któryś podejdzie i pocałuje ją, dostanie trzy dychy od drugiego. Nie powiem, zainteresowałem się, gdyż nie lubię słuchać takich odzywek pod adresem kobiet.

Odwróciwszy się, zobaczyłem tych dwóch "geniuszy", jednak nie to mnie zdenerwowało. Zrobił to fakt, że mówiąc to wszystko, patrzyli na moją dziewczynę, siedzącą na ławce i zajętą, jak zwykle, jakąś grą na swoim PSP i nie widzącą świata poza nią. Wcześniej jakoś jej nie zauważyłem, ona najwyraźniej mnie też. No halo, tak być to nie będzie. Jacyś dwaj wątpliwi kolesie nie będą mi tu tak gadać. Szybko się namyśliłem i podszedłem do nich, nie przejawiając swoich niecnych zamiarów.

Zaproponowałem im, że jeśli są gotowi dać te trzy dychy, to podejdę, pocałuję ją i nawet nie dostanę w twarz, a jak mi się nie uda, sam dam każdemu po dychu. Najwyraźniej myślenie nie było ich mocną stroną, gdyż szybko się zgodzili, wyraźnie obmyślając już na co wydają tę kasę. Tu się musieli zdziwić. Zarechotałem w myślach złośliwie, po czym podszedłem do mojej dziewczyny, nachyliłem nad nią i pocałowałem. Tak jak spodziewałem się, nie dostałem z plaskacza, tylko popatrzyła na mnie zaskoczona, że skąd się tu nagle wziąłem, po czym jęknęła, gdy odchodziłem w kierunku próbujących pozbierać szczęki z chodnika kretynów, że przeze mnie przegrali.

Odebrałem od debili pieniądze, dane wyraźnie pod wpływem szoku, i usłyszałem pytanie, jak to zrobiłem. Padło stwierdzenie, że może ona była po prostu łatwa. Zagotowało się we mnie i nachyliłem się nad nimi, cedząc, że jak jeszcze raz tak powiedzą o mojej dziewczynie, to nie żyją. A że jestem wysokim, wiecznie ubranym na czarno facetem, groźba poskutkowała, że aż miło. Przy okazji mieli ukochaną przez anonimowych tzw. bezcenną minę, gdy usłyszeli "dziewczyna".
Dodałem tylko, że mają nauczkę, żeby nie obgadywać kobiet i odszedłem znowu w kierunku dziewczyny, skąd zabrałem ją na pizzę, za te "wygrane" pieniądze, dobrze wiedząc, że ten żarłok jest najszczęśliwszy napchany pizzą. W małej podzięce, za nieświadome odegranie głównej roli w mojej intrydze.
Szybunia93 Odpowiedz

Haha "ten żarłok jest najszczęśliwszy napchany pizzą". Dobre ;D wygrałeś :)

Zegarek

Miałam to napisać :D

rudawiewiora

Największy wyraz miłości <3

omlenio

Bo miłość to wspólne tycie!

Ale

To opis mnie 😱😱😂🍕

Neti1983

Miłość💜💜💜

Inna9909 Odpowiedz

Swietne rozegranie! Masz leb na karku i jestes dobrym chłopakiem:) Twoja dziewczyna to szczęściara

Zegarek Odpowiedz

Spryciarz z ciebie. :P

CathAvery Odpowiedz

Świetnie to rozegrałeś ☺

murzynek55 Odpowiedz

Takiego chłopaka bym mogła mieć, gdybym nie szukała księcia ;p

czekoladoholiczka97

To może juz nie szukaj księcia a znajdziesz takiego chłopaka ;)
Powodzenia ^^

Este1 Odpowiedz

Tez bym zjadła pizze :)

Lelel

ja dzisiaj na obiad mam pizzę :D

BadassIggy Odpowiedz

Sprytne, nie powiem :) szczęściara z tej twojej dziewczyny haha

NyksBlack Odpowiedz

A ja myślałam, że się pomylisz i to będzie jakaś dziewczyna podobna do twojej. 😂

PsychicznyPsycholog Odpowiedz

Miłość się jednak opłaca :')

Maverick01 Odpowiedz

Myślałeś o karierze politycznej?

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie