#trNng
Historia działa się kilka dni temu. Pracowałem na pierwszą zmianę, więc wieczorem mogłem posiedzieć z synkiem, żeby żona wzięła porządną kąpiel i trochę się zrelaksowała. W tym czasie odwiedziła nas sąsiadka. Spojrzała na mnie - nie goliłem się kilka dni, kilka nocy zarwałem, bo mały płakał, więc nie wyglądałem ciekawie - i spytała gdzie jest moja kobieta. Powiedziałem prawdę, że bierze kąpiel.
Od kilku dni większość sąsiadów (czytaj: tylko pokolenie 60+) plotkuje o tym, jaka z mojej żony gówniara, że każe mi się zajmować domem, a sama tylko się "pindrzy" przed lustrem.
No tak. Co z tego, że żona codziennie sprząta, gotuje, pierze, zmywa, prasuje, robi zakupy i załatwia wszystkie inne sprawy jak chociażby opłacenie rachunków na poczcie i to wszystko w towarzystwie kilkumiesięcznego dziecka, którego życie polega na jedzeniu, spaniu, sra.. I zawsze jeszcze znajdzie czas na zabawę z małym, spacer i przygotowanie mi kąpieli kiedy wracam z pracy.
Staram się ją odciążać jak mogę. Pomagam w każdej czynności domowej, żeby od czasu do czasu miała chwilę wytchnienia i naprawdę nic mi się nie stanie kiedy zostanę z małym, by ona mogła się wykąpać...
Zresztą co ja się tłumaczę. Mój osiedlowy monitoring i tak nie czyta anonimowych, więc dalej będą gadać ;p
Jesteś wspaniałym Mężem, bo nie wielu mężczyzn pomaga swojej Kobiecie w taki sposób jak robisz to Ty. Gratuluję :-)
Zaraz się znajdą tzw. poprawiacze. 3,2,1,... :D
I nawet nie tyle ze pomaga to jeszcze docenia to co robi i zauważa. ^^ Pozdrawiamy autora serdecznie. :)
To zależy od tego, jak było w związku od początku. Jeśli facet na początku w niczym nie pomagał, to po dwudziestu latach małżeństwa nagle się nie zmieni. Natomiast jeśli od początku oboje w związku sprzątali, pomagali sobie w codziennych obowiązkach itp. to przy dziecku nie będzie większego problemu z pomocą drugiej osobie. ;)
Jak ja nie lubię takich ludzi którzy nie wiedzą nic a gadają.Ja też mam taki osiedlowy monitoring.Raz sąsiedzi gadali że u mnie w domu bijemy naszą mamę krzesłami a nawet wtedy ich nie mieliśmy bo się dopiero wprowadziliśmy.Ale tacy ludzie myślą że wiedzą wszystko o wszystkich
Kochany mąż z ciebie <3 A mohery niech sobie skrzeczą :-P
Po co sąsiadka do was przyszła skoro wychodząc obrobiła wam dupy? Ja bym jej już do domu nie wpuścił.
Znam ten ból, mieszkałem kiedyś na blokowisku gdzie byliśmy jedynymi młodymi mieszkańcami. Wokoło sami emeryci i renciści.
Jedni mili, inni szukali tylko pretekstu do awantury. Były czasem spięcia. Słyszeliśmy dużo niemiłych słów na swój temat mimo, iż nas wiecznie w domu nie było a jesteśmy cichą parą. Właśnie - parą bez ślubu. To u moher-commando ustawiło nas na spalonej pozycji :)
Nic o nich nie wiesz ale one wiedzą o której z pracy wychodzisz, kiedy wracasz, stworzą Ci księgę gości z pamięci. Z czasem zaczęły mi puszczać nerwy i stałem się "chamskim sąsiadem" dla uporczywych bab.
Bloki nie są dla mnie. Za bardzo cenię sobie prywatność :)
Znam ten ból. Też mieszkam w bloku i mam 18 lat. Przez wzgląd ze obie z przyjaciółką chodzimy do różnych szkół i pochodzimy z różnych miejscowości rzadko mamy okazję żeby spotkać się i po prostu pogadać, dlatego efektywniejszym dla nas rozwiązaniem jest umawianie się na nocki pełne ploteczek i rozmów o sensie czysto egzystencjalnym. Głównie spotykamy się u mnie, bo ona mieszka jeszcze u rodziców, więc tam nie ma takiej prywatności jak u mnie. Niestety mohery wyczaiły, że czasami wpada tu na nockę wysoka blondynka... wniosek Jestem lesbą, a to nie prawda. Jestem po prostu przywiązana do mojej przyjaciółki jak do siostry, ale tego mohery nie rozumieją... :/
Nienawidzę takich starych, wrednych bab. Prosto w oczy to tylko potrafią się uśmiechać, ale odejdź koleżko na dwa kroki, to już całe osiedle wie z kim się prowadzisz,gdzie,jak,o której i w jakiej pozycji. :|
Mohery to bogowie którzy wiedza wszystko.
nie żyjesz dla moherów tylko dla siebie,olej to:) kochająca się rodzinka
Moher zawsze wie lepiej :D
Widać, że kochasz swoją zonę. Pozdrów ją od Anonimowych! :) A tak poza tym, też bym chciała trafić na takiego faceta jak Ty, który będzie mnie tak kochał :D
Kto w tych czasach płaci rachunki na poczcie?! Jestem matką niemowlaka i nie wiem jak można tak utrudniać sobie życie...
Takiego męża można pozazdrościć 😊
wow, gdzie się rodzą tacy faceci? ;)