#cmhVq
Wróciliśmy. Kiedy znów musieliśmy wyjeżdżać babcia powiedziała, że dziadek pojechał na mszę. Tak więc znów nie mogłam się z nim pożegnać. Wyjechałam. Pół roku później dowiedziałam się, że dziadek zmarł we śnie. A ja tak bardzo żałowałam, że nie dane mi było się z nim pożegnać, tak bardzo za nim tęskniłam. Na pogrzeb nie mogłam pojechać... Myślałam o nim cały czas jak to w żałobie.
Dziadzio musiał nade mną czuwać i dobrze wiedział, że mi go brakuje... Po jakimś czasie przyszedł do mnie we śnie, zobaczyłam go idącego podwórkiem w moją stronę, zaczął się uśmiechać a ja bez słowa tylko go przytuliłam. Chwile później obudziłam się ze łzami w oczach. Wydaje mi się, że nie mógł patrzeć na to jak cierpię z tego powodu, że nie pożegnałam się z nim. On zrobił to za mnie.
Też raz widziałam ducha we śnie. Dwa miesiące po Jego śmierci, był dla mnie jak drugi, przyszywany dziadek. Gdy stałam w kuchni nagle pojawił się znikąd i coś do mnie powiedział - tak strasznie żałuję że nie zapamiętałam... A też przeżyłam strasznie Jego śmierć, na szczęście mogłam się z Nim pożegnać kilka dni wcześniej gdy złożył nam wizytę w inny dzień tygodnia niż zwykle. Jakby wiedział, że w niedziele już nie będzie żył...
To nie duch, to mozg tworzy nam obraz tego czego nam brakuje, by zaleczyc pewne sprawy. Mimo wszystko I tak jest to otoczone delikatna magia :)
Nie do końca. Gdy mój dziadek zmarł jego głos słyszało SZEŚCIORO rodzeństwa w tym samym czasie w tym wujek, który aktualnie był w stanach w pracy i mój inny wujek, także w stanach... gdy pracował na dachu.. A co usłyszał? "Zrób sobie przerwę!", z powodu innej strefy czasowej nie mogli wiedzieć o śmierci mojego dziadka (zmarł w nocy, w czasie snu.. oglądając walkę bokserską i jedząc jabłko co też ciekawe). I co najciekawsze :D każde słyszało co innego np. moja Mama, bo była zmęczona krzyknęła na moje rodzeństwo, aby się uspokoili a mój dziadek powiedział jej, żeby nie krzyczała na dzieci... Są rzeczy, których raczej nigdy sobie nie wyjaśnimy na 100% ;)
I pojawią sie niedowiarki że to mózg że to nie prawda duchy nie istnieją to bajki,taaa i takich przypadków jest kilka milionów,egzorcyści udają że coś robią i nigdy nikt nie był opentany.Nie chodzi o to że duch musi straszyć ale pojawiają sie są,odwiedzają nasze sny a nie raz są w realnym świecie,jest na go ogrom dowodów.
Bardzo smutne, ale jakie piękne wyznanie :(
Bardziej pasuje słowo "wzruszające"
Dla niezorientowanych:
Można czytać wyznania, których jeszcze nie ma w poczekalni, ale pod warunkiem, że znajdzie się do nich link.
Tak tylko piszę jakby ktoś nie ogarniał.
Taaa jak sprawdzałem link jednego wyznania (które nie było nawet w poczekalni) "błąd, nie odnaleziono strony" :/
Może je usunęli albo nie było sprawdzone? Bo to jest tak, że mod to czyta, a potem wyznanie sobie czeka.
Mi zawsze się sni ktos kto juz zmarł,ale najbardziej znaczący byl dla mnie sen gdy przyszedł do mnie świętej pamięci kolega (moja wielka miłość) snil mi się kilka razy ale w ostatnim snie byliśmy umówieni w jednym miejscu,przytulił mnie i powiedział,ze juz więcej nie może do mnie przyjść i żebym juz się nie smuciła... Możecie powiedzieć,ze to tylko sen,ale ja wierze w takie rzeczy ;)
Piękne.. 😢
Wyznanie dodane parę minut temu, a komentarz 6 godzin temu? O.o Czy coś mam nie tak z telefonem?
Nie nie, po prostu te wyznanie ktoś dodał na słynnym forum anonimowym :)
Ja też tak mam, ale z wyznaniami na głównej. Widzę, że jakieś nowe, a dodane np. 3 dni temu. Nie wiem o co chodzi..
O co chodzi z tymi minusami?
Miałam podobnie z moją mamą. Jakieś dwa tygodnie przed jej śmiercią wyprowadziłam się z domu, więc siłą rzeczy bywałam tam raz na kilka dni. Ostatni raz widziałam ją tydzień przed śmiercią. Co ważne, miałyśmy niezbyt dobre relacje, ale wtedy przytuliła mnie i powiedziała, że mnie kocha... kilka dni później dowiedziałam się, że jest w szpitalu. Niestety przez pracę nie miałam możliwości jej odwiedzić, dopiero w dniu, gdy miała mieć operację, pojechałam do niej z tatą.... Niestety, dowiedzieliśmy się że zmarła na stole operacyjnym.... Na pogrzebie ani razu nie spojrzałam w jej stronę, chciałam (i chcę nadal), zapamiętać ją taką, jak tego dnia, gdy widziałam ją po raz ostatni. Żałowałam tylko, że nie mogłam się z nią pożegnać. Kilka dni później przyśniła mi się. Powiedziała, że cieszy się, że może mnie ostatni raz zobaczyć i mogłam się z nią w końcu pożegnać...
Hej ludzie wiem ze to moze dziwne ale zapytam - wie ktoś może gdzie podziało sie wyznanie z kolesiem co dziewczynie obcej zrobil zdjęcie w toalecie a potem policja do niego przyjechała a on rozsyłał to zdj potem innym???
Było na minusie albo miało bardzo polubień, więc pewnie usunęli. ;)
*bardzo mało
No ale żeby az tak szybko minusy ktoś dodal że by usunęli? Dziwne troszku
Ja rozmawialam ze swoja babcia przez telefon. Po rozlaczeniu sie dreczylo mnie, ze nie powiedzialam jej, ze ja kocham. Nie wiem czemu, bo przez telefon nigdy jej tego nie mowilam tylko na zywo, a wtedy strasznie mnie to dreczylo i chcialam oddzwonic, ale nie zdazylam. Chwile pozniej moja mama dostala telwfon, ze babcia zmarla. Tez mieszkalam od malego z dziadkami, a do rodzicow przyjechalam na weekend. Ja nie powiedzialam jej tego wtedy ani nad grobem. Nie potrafilam. Ale tez mi sie snila :) wlasciwie przez dwa miesiace co tydzien w srode, tak jak byl pogrzeb. Do tej pory zastanawiam sie dlaczego tak bardzo ciazylo mi wtedy to, ze nie powiedzialam jej tych dwoch slow. Skad bylo to przeczucie?
Piękne są takie sny. Kiedyś śniła mi się moja babcia (zmarła kilka lat temu) stałyśmy przed moim pokojem, była z nami moja mama (córka babci). Babcia nic nie powiedziała tylko mnie przytuliła. W ten dzień miałam urodziny. Ot taki miły prezent ;)
to byl po prostu sen. tesknilas, wiec podswiadomosc zafundowala ci taki sen.
Podobno kiedy zobaczy się zmarłego z rodziny we śnie to przyjdzie choroba, tak przynajmniej mówi maja prababcia
Mojej mamie zawsze, jak śni się ś.p. dziadek (jej ojciec) to dzieje sie coś złego. Raz byłam z tatem na nartach, wracaliśmy bardzo późno w nocy, gdy mama zadzwoniła, że siostra ma 40*gorączki. Przyśnił jej się wtedy dziadek i "kazał" wstawać. W lutym zeszłego roku również jej się śnił. Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że nie żyje pradziadek (ojciec dziadka). Więc coś w tym jest :)