#cOF7w
Moja dziewczyna zaczęła się skarżyć na bóle w podbrzuszu, miewała plamienia i czasem krwawiła po stosunku. Jak najszybciej wysłałem ją do ginekologa. Dziewczyna tłumaczyła, że czasem kobiety tak mają, że to się zdarza. Zwyczajnie nie chciała iść. Przekonałem ją po długich rozmowach. Na NFZ nie było co czekać, poszła więc prywatnie. W trybie pilnym skierowano ją na cytologię. Po około 10 dniach mamy wynik. Rak szyjki macicy. Złośliwy. Tutaj żadne pieniądze nie grały roli. Prywatna klinika. Chciałem, żeby ktoś ją ratował.
Z tych 6 miesięcy pamiętam niewiele. Widziałem tylko ból w jej oczach i strach. Tak okropnie się bała... Miała operację, radioterapię, chemioterapię. Nic - stan mojej dziewczyny ciągle się pogarszał. Ten skur...el nie dawał za wygraną. Wycięto jej macicę. Niestety wszystko to na nic. Pojawiły się przerzuty do płuc. Zawaliłem uczelnię, zwolniono mnie z pracy, bo ciągle u niej siedziałem. Kochałem ją tak mocno... Nie mogłem patrzeć, jak leżała taka blada, z sinymi, suchymi ustami. Jej zapadnięte oczy wołały o pomoc. A ja nie umiałem pomóc.
Próbowała walczyć, czasami wyglądała, jakby nic jej nie było. Wierzyłem, że jest na tyle silna, że jej się uda. I tutaj nie będzie dobrego zakończenia. Zmarła. Najważniejsza osoba w moim życiu. Kochałem do granic, całym sobą. Planowaliśmy dom, rodzinę. Codziennie chodzę na jej grób. Dziś miałaby 23 lata. Śpij, mój Aniołku.
Trzymaj się, kochany. Całe życie jeszcze przed Tobą. Miej swoją wybrankę cały czas w sercu, ale walcz o siebie samego. Wróć na uczelnię, jeśli chcesz lub pójdź do pracy. Zawalcz o siebie. Ona chciałaby, byś miał dobrze w życiu.
Przykro mi :(
Najbardziej przykre jest, że musiałeś ją tak długo namawiać na badania. Trzymaj się i badaj.
Najgorsze jest to, że gdyby poszła na NFZ to by nawet operacji nie dożyła. Okradają nas z wypłaty na nich, a jak przyjdzie choroba to i tak trzeba chodzić prywatnie.
Niestety to czy nfz czy nic nie zmienia. Krwawienie to bardzo późny o objaw raka szyjki. Zwykle guz jest juz wtedy nieopercyjny.A choroba zaczyna sie podstępnie bezobjawowo. Dlatego cytologia jest tak ważna. Nie ma żadnego znaczenia gdzie ja robisz bo to nie jest jakies wybitnie wyszukane badanie. Chodzi o to żeby ja robić.REGULARNIE co najmniej co 3 lata.
Dodam ze na wizytę u ginekologa czeka się na nfz miesiąc - w kontekście wizyt profilaktycznych (a to nie mają ma celu wczesne wykrycie raka)to jest nic...
@Ursula Chciałabym żeby czekanie zajmowało miesiąc. Może w innych miastach tak jest, ale u mnie oraz w pobliskich to są minimum trzy miesiące.
jakby chodzila na cytologie od zaczecia wspolzycia, nawet na nfz, to by wykryli raka w duzo wczesniejszym stadium
Mieszkam na wsi, mamy jedną przychodnię, czas oczekiwania na wizytę u ginekologa to niecałe dwa tygodnie...
Przykro mi strasznie. Trzymaj się jakoś, choć wiem że będzie bardzo ciężko.
Jeju... Moi chłopak ma takie same podejście do mnie jak ty miałeś do swojej dziewczyny... Nie chciałabym aby to tak przeżywał tym bardziej, że były podejrzenia u mnie raka szyjki macicy... Od teraz będę szła od razu do lekarza jak tylko chłopak poprosi, mimo, że nie będę się martwić...
Kiedyś ludzie umierali na dżumę i cholerę, a teraz na raka. Natura to jednak nie znosi próżni. Ogromnie mi przykro z powodu Twojej dziewczyny, ale myślę, że ona nie chciałaby, żebyś cierpiał i się zadręczał. Postaraj się być szczęśliwy, może spróbuj na terapii to z siebie wyrzucić. Twoja ukochana na szczęście już nie cierpi, Ty też nie powinieneś. Ludzie, badajcie się, macie dla kogo żyć.
Trzymaj się stary. Nie poddawaj się, Twoja kobieta napewno by tego nie chciała.
Smutne, choroby to najgorsze gowno. Ale tak wygląda życie i na każdego przyjdzie pora. Powodzenia życzę:) jeszcze będzie dobrze
przykro mi z powodu twojej straty, ale wyznanie pokazuje, jak wazna jest profilaktyka
skoro dziewczyna wzbraniala sie isc do gina przy krwawieniu i bolu to podejrzewam, ze regularnej cytologii tez nie robila
a moglaby uniknac tego wszystkiego i leczyc sie w pierwszym stadium choroby
nie rozumiem, jak mozna sie tak zaniedbac
babeczki, badajcie sie, cytologia raz w roku jest darmowa