#cNyNr
Panie zorganizowały zabawę w "zgadnij co to jest". Wybierano jedno dziecko i wiązano mu oczy. Osoba dostawała coś do spróbowania i musiała na podstawie smaku ocenić co to. Ja dostałem buraka, ktoś inny marchew... Kiedy pojawił się pierwszy napój, zgadujący nie wiedział co to za płyn.
- No pomyśl, Radziu, białe i od krowy - powiedziała pani.
- Ale ja mam uczulenie na laktozę... - odpowiedział Radziu.
Chłopak miał niezłą rewolucję żołądkową, a nam więcej takich zabaw nie urządzano.
W przedszkolu wychowawcy muszą mieć spis rzeczy które uczulają daną osobę. Było to skrajnie nieodpowiedzialne
Na skrajnie nieodpowiedzialne wszyscy mieli gdzieś 15-20 lat temu.
Tylko teraz ci ludzie są tacy roszczeniowi...
@Brundzia XDDDDD
Kuuurła tera se ludzie choroby powymyślali, nowotwory i inne HIVy jakieś, 20 lat temu to tego jakoś nie było kuuurła
No ok boomer.
Mają, jeśli rodzice się tą wiedzą podzielą. A rodzice często nie chcą się dzielić sądząc chyba, że nauczyciele potrafią czytać w myślach.
jeśli dziecko jada w przedszkolu to muszą się tą wiedzą podzielić i nie wiem po co mieliby robić z tego tajemnicę? żeby potem siedzieć z dzieckiem w domu jak się pochoruje?
Widocznie tutaj nie mieli spisu.
Ciekawi mnie jak to było w dawnych czasach. W sensie lata 70-80. Przecież wtedy się nie bawiono w uczulenie na laktozę jakoś specjalnie. Wszystkie dzieci wpierdzielały zupę mleczną, piły mleko, itp. A jakoś nie słyszałem żeby wtedy był jakiś sajgon wśród dzieci z problemami ludzi uczulonych na laktozę i dzieci srające wszędzie. Czy wtedy po prostu uczulenie na laktozę występowało tak marginalnie i to nasze "nowoczesne" żywienie ludziom tak organizmy poharatało ?
Jest tu ktoś kto zna temat ?
Obstawiam, że terminu "nietoleracja laktozy" wiele ludzi w Polsce nie znało, ale potrafiło skojarzyć, że od picia mleka mają problemy, więc go nie pili. Na nietolerancję cierpią, przede wszystkim, dorośli. Uczulenie na laktoze pewnie jest tak samo powszechne jak było (trzeba odróżniać nietolerancję od uczulenia). To w jakim wieku przestaniemy tolerować laktoze jest zapisane w genach i nawet można to zbadać. Btw, można nie tolerować innych cukrów, nie tylko laktozy. Ot, taka ciekawostka.
Inna sprawa, że kiedyś biegunki były bardziej codziennością niż obecnie.
Gro9
Generalnie nasze żywienie ma wpływ na częstotliwość alergii teraz. Na Netflixie jest film - "Rotten" o żywności. Odcinek o fistaszkach. Tam jest to dobrze wyjaśnione.
Niektórzy księża organizowali taką samą zabawę na plebanii. Ale to chyba nie jest dobry przykład...
Ale ja mam uczulenie na plemniki xD
paw1915 Ty jak już to uczulenie masz na używanie mózgu xD
Przebolcowali cię na tej plebanii troglodyta? Możesz napisać wyznanie o tym, wyrzuć to z siebie.
Może trochę dystansu?! "Niekompetentne przedszkolanki, oj tragedia!". A mnie to rozbawiło
Nie wierzę, że przedszkolanki nie wiedziały o nietolerancji laktozy jednego z dzieci. Przecież rodzice musieli je o tym poinformować, chociażby żeby nie było wtopy przy jakimś posiłku - przecież dziecko nie musi wiedzieć jak się robi każde danie i co może jeść, a czego nie, obowiązkiem przedszkolanek jest tego dopilnować.
Oj nie masz pojęcia ile osób wykonuje swoją pracę niekompetentnie, na odwal się i nieprofesjonalnie. Dodatkowo zdarzają się przypadki, gdzie pracownik nawali z zapominalstwa, lenistwa, zawiści czy braku wiedzy.