#bsVDw
Rano oczywiście przygotowania, aż tu nagle dzwonek do drzwi, patrzymy - wujek. No ok, mieliśmy jeszcze trochę czasu, więc zaprosiliśmy go do domu. Oczywiście jak to kochany wujek, kupił nam cukierki. Usiadł w kuchni i rozmawiał z tatą. Poszłam do kuchni spędzić z wujkiem trochę czasu. Wujek wręczył mi 10 zł (w wieku 12 lat było to dla mnie dużo). Po czym się pożegnał i wyszedł. Pojechaliśmy do kościoła. Po ceremonii do mamy zadzwonił telefon, ja jak to Male dziecko niczym się nie przejęłam i zbierałam cukierki rzucone na nowożeńców. Z radością wróciłam z całą garścią słodkości do mamy, aby ją poczęstować. Patrzę, a wszyscy zapłakani tata, mama, bracia. Pytam: „co się stało?” - wujek Staszek nie żyje.
W tym momencie poczułam się okropnie. Na wesele nie poszliśmy, bo jak tu się bawić jak brat taty, nie żyje.
Dowiedziałam się później, że wujek się powiesił. Tak ten wujek, który był u nas rano i dał mi 10 zł. Po powrocie nikt nawet nie spróbował tych cukierków. A te 10 zł nadal mam w skarbonce i chyba nigdy ich nie wydam.
Mimo, że nic nie zrobiłam, to czuje się winna, że wujek zrobił to co zrobił.
Przeraża mnie fakt, że przyszedł do nas aby się pożegnać.
Ale jego pytanie nie daje mi spokoju.
Dlaczego?
Większość rodzin samobójców do końca życia zadaje sobie pytanie: dlaczego? To jest naprawdę straszne i zawsze bardzo mnie to rusza. Szczególnie kiedy takie rzeczy dzieją się obok mnie.
Mój wujek tez się powiesił. Strasznie mi przykro.
Mój też. W styczniu, dzień po święcie 3. Króli.
Mój chrzestny też. Około tydzień przed moją I Komunią Świętą.
Mój też.. ;c
Mojej koleżanki wujek również :(
Mój tata również.
Mój wujek także...
Mój wujek również. Miał tylko 18 lat. Do dziś nie wiadomo dlaczego to zrobił.
Brat mojego dziadka też, tydzień wcześniej siedziałam z nim przy jednym stole w Wielkanoc:(
@mamamichala współczuję, to pewnie bardzo tragiczne, mój umarł w skutek wylewu, a co dopiero jak sie sam powiesi.... masakra ;(
Mój lubią sobie wypić, ale do dziś nie wiadomo dlaczego on to zrobił ;/
Moze miał jakieś długi? Cóż. . Zabrał to z sobą do grobu
Ojciec mojej koleżanki z klasy powiesil się w dzień naszej matury (chyba z angielskiego). Koleżanka na maturę przyszla (nawet ją zdala),ale byla blada jak kreda a oczy miala zapuchnięte od placzu. A ojciec innej mojej koleżanki (mlodszej ode mnie o kilka lat) powiesil się w piwnicy w dzień jej 18 urodzin. Trzymaj się autorko :*
Samobójstwo jest dla niektórych jedyną drogą.. Za dużo wszystkiego na raz,człowiek sobie nie radzi a pomocnej ręki,wsparcia często brak. Choć z tego co widzę dużo osób decydujących się na samobójstwo, w codziennym świecie nie daje po sobie poznać,że jednak coś jest nie tak...
Sposób myślenia samobójców ciężko jest zrozumieć, nie przejmuj się, to nie twoja wina.
Mój kuzyn zmarł w wypadku samochodowym. Tego dnia nie mieliśmy nic do roboty, mój tata wtedy powtarzał, że mogliśmy ich odwiedzić, może nie pojechaliby na imprezę...
Mój wujek też się powiesił.. w moim domu.. w moje urodziny...
Bardzo mi przykro. Jednak coś mnie ucieszyło w tym wyznaniu. To, że mając 12 lat, zachowywałaś się jak powinnaś, czyli jak dziecko. Cieszyłaś się z cukierków , z niewielkiej ilości pieniędzy. Nie udawałas dorosłej tak jak teraz robią to już 10-latki.
Nie każde 10-latki ;) Moja sis taka nie jest ;)
Ja, gdy nie mam na coś ochoty albo coś mi nie odpowiada, albo czuję, że nie chcę w czymś uczestniczyć, modlę się mniej więcej tak: "Panie Boże, zrób coś, żebym mogła nie iść, ale tak, by nikomu nie stała się krzywda i by nikt nie cierpiał". Skuteczność 100%. Ale proszę o to tylko wtedy, gdy naprawdę całą sobą czegoś nie chcę.
Aha.
Wiem, że trochę okrutnie myślę, ale mógł poczrkac z datą po weselu, mógł pomyśleć o bliskich, którym zepsuł wesele ;p