Kilka lat temu byłam z pewnym chłopakiem, który był bardzo religijny. Któregoś weekendu pojechał na jakieś rekolekcje, żeby przemyśleć wszystko, bo rozważał wstąpienie do seminarium. Jednak wybrał mnie.
Ale po dwóch tygodniach ze mną zerwał.
Dlatego, że nie chciałam mu dać "dowodu miłości". Czyli po prostu chciał, żebym się z nim przespała.
Ot, paradoks.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może chciał iść do seminarium, ale wcześniej chciał sobie jeszcze poużywać?
Dobrze zrobiłaś, że nie dałaś mu tego "dowodu miłości", on za to dał dowód bezczelności.
Może chciał "sprawdzić z czego rezygnuje", jak to powiedział mi jeden kleryk, który mnie do tego namawiał ;)
Dokładnie! Mojej koleżanki facet jest również bardzo religijny sa wiele lat razem i mimo, że ona by chciala to do seksu nie dochodzim paradoksem dla mnie jest że siedzą i razem pornole oglądają
Trochę jak moherki, które w kościele są coddziennie, ale poza nim są obrażone na cały świat.
I denerwują każdego napotkanego człowieczka .-.
Obrazone jeszcze da się znieść.
Te miłujace boga na tyle by wyzywać innych np "super partia kur*o,super partia" są gorsze moim zdaniem
Miał chłopak tupet...
Dziwny chłopak nie ma co !
Jedno przeczy drugiemu. Jak taki wielki katol, to do ślubu powinien czekać chyba nie?
Związki służą, miedzy innymi, wzajemnej realizacji potrzeb emocjonalnych i seksualnych. Nie dziwie mu się, naturalnym jest dążenie do realizacji potrzeb w miarę możliwości, jak druga strona przeszkadza w ich realizacji lepiej się kulturalnie rozstać niż np zdradzać.
Jeżeli kocha, jeżeli mu zależy to poczeka. I w druga strone. Owszem, seks jest wazny, ale kiedy obie strony sa gotowe. A nie wymuszenia emocjonalne. Jak użył slow dowod miłości, to zachowal sie jak cwok.
A ja mu się dziwię... Jeśli koleś jest wierzącym, praktykującym katolikiem (a skoro rozważał zostanie księdzem można rozumieć, że tak jest) to związek nie powinien mu służyć do zaspokajania potrzeb seksualnych... A na pewno nie powinien wymuszać na dziewczynie, czegoś, co jest niezgodne z jej sumieniem... Jak rozumiem z wyznania oboje są wierzący, wiec od początku wiedział na co się pisze.
Ale ZWARIOWANIEC