#bmJnp
Pewnego dnia, gdy jechałyśmy tramwajem, zobaczyłyśmy chłopaka idealnego. Idealne w nim było wszystko: to jak był ubrany, to jak się zachowywał, to jak rozmawiał ze swoim kolegą i chyba najważniejsze - to jaki miał uśmiech. Łatwo się chyba domyślić, że zszokowane tym widokiem ("on jest idealny i on żyje!") całą trasę gapiłyśmy się na niego jak idiotki. Równie łatwo się domyślić, że on nawet nie odwrócił głowy w naszą stronę. Roboczo nazwałyśmy go "Michał Anioł". Od tamtej chwili każdy ładny chłopak koniec końców zostawał podsumowany jednym zdaniem: "Do Michała Anioła to mu jednak trochę brakuje".
Od tamtych wakacji zdążyłam skończyć szkołę i poszłam na studia. Pierwszy dzień - jadę (oczywiście tramwajem) na spotkanie mojej grupy. I nie wierzę własnym oczom. Jest. On. Michał Anioł znów w tym samym tramwaju co ja. Jakby deja vu - ja nie odrywam od niego wzroku, on nawet nie wie o moim istnieniu. Zawiedziona okrucieństwem życia wysiadam na moim przystanku i udaję się na miejsce spotkania. I w tłumie ludzi z mojej grupy zauważam jego roześmianą twarz zwróconą w moim kierunku. Do głowy przychodzi mi tylko jedna myśl - Bóg mnie jednak nie opuścił. Nogi mam jak z waty i wydaje mi się, że to sen, kiedy widzę, że idzie w moim kierunku i w pierwszej chwili nie słyszę, że coś do mnie mówi. Szybkie psychiczne spoliczkowanie samej siebie i odpowiadam na jego pytanie, że tak, że też czekam na tego profesora, bo też jestem w tej grupie. Siada obok mnie na spotkaniu i zamiast słuchać co mówi profesor słucham jego. On nie potrafi przestać mówić, a ja nie potrafię z nerwów nic powiedzieć. Kolejny psychiczny policzek był tak mocny, że zapytałam, czy nie ma ochoty wyjść wieczorem na piwo. Miał.
Miał też ochotę ciągle ze mną rozmawiać i siadać obok mnie na wszystkich zajęciach. A teraz ma ochotę siedzieć ze mną codziennie w naszym mieszkaniu, a wczoraj okazało się, że ma też ochotę, żebym została jego żoną! :)
To było do przewidzenia, że na końcu będzie takie podsumowanie😂 Magia Anonimowych☺ Dużo miłości Wam życzę 💘
Ja się jednak spodziewałam, ze to gej :D
Codziennie jeżdżę tramwajem i co?
Żadnej romantycznej historii
Co ze mną nie tak? 😢
Widocznie robisz to źle
Jeździsz nie tym tramwajem xD
Rozczulił mnie koniec : "Miał też ochotę ciągle ze mną rozmawiać i siadać obok mnie na wszystkich zajęciach. A teraz ma ochotę siedzieć ze mną codziennie w naszym mieszkaniu, a wczoraj okazało się, że ma też ochotę, żebym została jego żoną!"
Dzięki ze napisałaś jaki był koniec bo bym sie nie dowiedział
trzeba jechać do Gdańska i jeszcze wziąć psa wtedy szanse się podwoją na znalezienie chłopaka :)
mieszkam tu połtora roku i nic, wiec może rzeczywiście chodzi o psa? :D >.<
@diq1 spróbuj :) czekam na twoje wyznanie :D
To do listy "jak znaleźć miłość" trzeba dopisać jeżdżenie tramwajem.
I gdzie ja znajdę tramwaj??? :(
nie nooo.. w polowie wyznania myslalam - i niech się okaze ze zostala jego zona... kurde! ja też chce! xd
Jeju jakie to słodkie 💕 Dużo szczęścia :)
Z każdym słowem mój uśmiech samoistnie się unosił :D Gratulacje dużo dzieciuszków i miłości :D
A mnie ciekawi czy powstanie jakiś związek dzięki anonimowym 😍
Tylko brakuje aby na imie mial Michał 😃😃😃