#bHFPz

Mam 23 lata, ten rok zaczął się dla mnie dosyć zaskakująco. Okres spóźnia mi się pół miesiąca, wiec postanowiłam zrobić test. Wszystkie trzy wyszły pozytywne.

Z racji tej, że mieszkam poza granicami Polski, decyzja była prosta – usuwam. Posypie się fala hejtu, ale co może zaoferować dziecku dziewczyna w tak młodym wieku, bez znajomości języka i z kredytem prawie na MILION ZŁOTYCH? Kupiłam ostatnio mieszkanie, a gdyby mój pracodawca dowiedział się o ciąży, mogłabym spodziewać się wypowiedzenia zaraz po urlopie macierzyńskim.

Zabieg mam już zaplanowany. Jedyny plus tego wszystkiego jest taki, że od trzech dni nie palę. Sam zapach odrzuca mnie tak bardzo, że kilka razy nie zdążyłam do toalety.
Szwedacz Odpowiedz

Trzymam kciuki za rzucenie palenia. Z całego serca życzę Ci zdrowia. Fakt. Pewnie hejtu się nasłuchasz, może nawet go "potrzebujesz" skoro napisałaś to wyznanie, ale ja chciałabym napisać, że rozumiem. Każdy ma inną historię i z czymś innym się mierzy.

Etherus Odpowiedz

To rzuć seks z przypadkowymi gośćmi bez zabezpieczeń

Diddl

Ty wiesz, że żadna antykoncepcja nie daje 100% gwarancji i że można wpaść ze stałym partnerem/narzeczonym/mężem, bo właśnie antykoncepcja zawiodła, a kobieta zorientowała się za późno, żeby wziąć tabletkę po?

Trubadur

@diddl i właśnie dlatego nie uprawia się seksu jeśli nie jesteś choć awaryjnie choć w małym stopniu gotów/gotowa na przyjęcie dziecka, które jest w zupełności naturalną konsekwencją uprawiania seksu. Nawet takiego z zabezpieczeniem.

Diddl

@Trubadur, powiedz to zgwałconym kobietom, które zaszły w ciążę z gwałcicielem... Albo takim, które zaszły w chcianą i planowaną ciąże, ale okazał się, że umarłyby, gdyby donosiły ciążę, a nie chciały osierocić już urodzonych dzieci... A w obu tych przypadkach aborcja jest legalna, bo ich na szczęście nie zdelegalizowali jak aborcji z powodu choroby płodu. A kobiety, które decydowały (i decydują nadal, bo ten zakaz zmienia tylko to, że takie kobiety nie mogą bezpiecznie przeprowadzić aborcji w Polsce, tylko muszą prosić o pomoc organizacje, które się tym zajmują albo jechać za granicę jak ich stać) się na aborcję z tego powodu, też mogły planować i chcieć tej ciąży, ale płód okazał się chory i jak dziecko się urodzi, to o ile nie urodzi się martwe, to będzie umierało w cierpieniu albo nigdy nie będzie w stanie samodzielne żyć, a matka by po prostu chciała mu tego zaoszczędzić, nie chciała robić za inkubator dla płodu, którego życie będzie tylko cierpieniem i być może miałaby starsze dzieci, którym nie mogłaby poświęcić wystarczająco dużo czasu, gdyby urodziła to chore dziecko, które i tak by nie miało szans na normalne życie. Zrozum, że seks (o ile nie jest się aseksualnym) jest naturalną potrzebą człowieka, którą ludzie uprawiają dla przyjemności, a nie żeby za każdym razem zrobić dziecko. Jest oczywiście jedna metoda, która jest, o ile jest dobrze przeprowadzona, zawsze skuteczną antykoncepcją - podwiązanie jajowodów. Ale w naszym cudownym kraju kobieta nie może decydować o własnym ciele nawet jak dotyczy to dosłownie części jej ciała i jest to legalne tylko z przyczyn zdrowotnych. Mężczyźni wazektomię mogą legalnie przeprowadzić, ale nie każdy chce i też nie każda kobieta ma stałego partnera seksualnego.

Trubadur

@diddl i właśnie z tych wszystkich powodów podtrzymuje moje zdanie że nie uprawiasz się seksu jeśli nie jest że choć awaryjnie w małym stopniu gotowym na to żeby mieć dziecko. Sytuacji wyjątkowe się oczywiście zdarzają nie jestem w tym temacie jakimś ortodoksem nie zamierzam nikogo piętnować za usunięcie dziecka które pojawiły się w wyniku gwałtu lub z ciężką wadą. Mimo to uważam że każde życie jest warte przeżycia i że to nie my powinniśmy decydować. Dzieci w tych trudnych sytuacjach nie są niczemu winne. Dlatego tym bardziej uważam że świadomy i przemyślany seks są bardzo ważne. Rozumiem że seksu nie uprawia się tylko po to żeby mieć dzieci nigdy nie mówiłem że uważam że tylko po to. Napisałem dosłownie że trzeba być choć w minimalnym stopniu gotowym na naturalne konsekwencje uprawiania seksu czyli dziecko bo żadna antykoncepcja nie działa w stu procentach.

upadlygzyms Odpowiedz

Około 4 tygodnia ciąży jest zaplanowany zabieg w celu jej usunięcia? Gdzie ty mieszkasz, że nie masz dostępu do odpowiednich medykamentów? W Afganistanie czy innym Watykanie?

Postac

W krainie wyobraźni. Kolejne wyznanie ostatnio promujące aborcję z przyczyn ekonomicznych.

ArabellaStrange Odpowiedz

Zastanów się jeszcze, wcale nie musisz usuwać tego dziecka. Gdybyś nawet nie chciała go zatrzymać, to ludzie czekają na adopcję latami - noworodek praktycznie od razu znalazłby rodzinę.
Dziecko wcale nie potrzebuje, żebyś mu coś oferowała - najbardziej by chciało, żebyś je kochała. Nawet gdyby jedynym wyrazem miłości miało być znalezienie dla niego nowej rodziny.
A gdybyś jednak nie chciała go oddać - skąd wiesz co będzie? Dzieci są męczące, są obciążeniem, ale też ogromnym źródłem radości. Nie wiesz czy stracisz pracę. Może wcale nie. A może zyskasz coś, o czym nie wiesz, kiedy pozwolisz mu się urodzić?
Poza tym gdzieś jest ojciec tego dziecka. Przecież ten człowiek powinien włączyć się co najmniej finansowo. Nic o nim nie piszesz. Może daj mu szansę?

maIasarenka Odpowiedz

Przykre, że chcesz zabić niewinne życie.

ShinsekaiYori Odpowiedz

Jeżeli odrzucający zapach palenia jest jakoś powiązany z ciążą, to po jej terminacji, nałóg może Ci wrócić.

upadlygzyms

To prawda ale donoszenie ciąży oznaczałoby tylko kilkumiesięczne odroczenie powrotu do nałogu.

ShinsekaiYori

Gdyby donosiła i zatrzymała dziecko, mogłaby nie chcieć je narażać na dym papierosowy i dalej nie tykać petów. Mój ś.p dziadek właśnie w taki sposób rzucił palenie - nie chciał narażać mnie na bierne palenie, więc skończył z nałogiem, w którym tkwił praktycznie całe życie.

Postac

A moja mama rzucała palenie na każdą ciążę. Tata się z nią solidaryzował i przez jej ciąże też nie palił. Po drugiej tylko mama wróciła do nałogu, tata nie pali do dziś.
Jak ktoś chce rzucić to rzuci, a jak nałóg jest za silny, to nawet kilka miesięcy bez niego nie przeszkadza w powrocie.

ShinsekaiYori

Jest też część kobiet, które palą nawet w ciąży. Wyjątkowo okropny nałóg, bo uzależniony szkodzi nie tylko sobie, ale też innym w otoczeniu.

Dodaj anonimowe wyznanie