To było w 3 klasie podstawówki. Do mojej klasy przyszła nowa dziewczyna, której najwidoczniej się spodobałem, bo po kilka razy dziennie na przerwach powtarzała "kocham cię". Natomiast ja, wychowany przez odpowiedzialnych rodziców, wiedziałem, że związek w tym wieku nie ma podstaw, więc ignorowałem jej zaloty. Jednak pewnego dnia, gdy zbierałem się już do wyjścia, nie wytrzymałem jej natarczywości i ...
...przywaliłem jej prosto w zęby. Nie mam pojęcia dlaczego, nigdy nie brałem udziału w żadnych bójkach. Widać nie wytrzymałem presji tak szybkiego dojrzewania. Ona się rozpłakała i pobiegła do wychowawczyni. Następnego dnia musiałem się z tego wytłumaczyć, ale przynajmniej wyjaśniliśmy sobie tę kwestię raz na zawsze - z tego związku dzieci nie będzie. Swoją drogą dobrze, że chociaż zęby się zachowały.
Dodaj anonimowe wyznanie
Haha teraz też tak sobie radzisz z zalotami dziewczyn? 😂
Wiesz jak powiedzieć "nie", krótko i na temat 😂
Stanowczo Ale subtelnie :'D
@Nalogowygim
Raczej tak średnio subtelnie hah xP
Asertywny chlop. nie to nie ! i koniec
Widać pierwszej lepszej się nie oddasz 😂
Cnota uchroniona :D
Oj ile ja bym dał aby teraz za mną chodziła dziewczyna i powtarzała że mnie kocha xD
Samiec alfa xD
Rodzice nauczyli, że jesteś za młody na związki, ale już żeby nie być dziewczyn nie nauczyli :)
No i co minusujecie? Dziewczynka nie zasłużyła na to, by dostać w zęby.
"Nie bić dziewczyn"
Nie bije się NIKOGO.
Tak tylko chciałem wyjaśnić 😉
Masz rację, nigdy nikogo nie uderzyłam. W wyznaniu jest po prostu mowa o uderzeniu dziewczynki dlatego tak to sformułowałam :)
Ale chyba jak teraz dziewczyna mowi, ze Cie kocha to nie odrzucasz w ten sposób jej zalotów? Hahah 😂😂
Załatwiles sprawę? Załatwiles. Na chu* drazyc temat ;D
"Zrób to co potrafisz najlepiej", i zrobił :D
Hahahaha