#b8rq9

Mam prawie 30 lat. Stwierdzenie, że mentalnie zatrzymałam się gdzieś pomiędzy podstawówką a liceum byłoby dużym uproszczeniem, ale w wielu aspektach tak właśnie jest. Śmieszą mnie te same dziecinne rzeczy, co wtedy, słucham tej samej muzyki, oglądam takie same rzeczy, w taki sam sposób spędzam wolny czas (poza tym, że mogę kupić alkohol, wpuszczą mnie do klubu i chodzę, gdzie i kiedy chcę i nie muszę się nikomu tłumaczyć). Mam ten sam gust, jeśli chodzi o ubiór i fryzury. Te same marzenia. To, do czego dążą lub już dawno osiągnęli moi rówieśnicy, czyli poważny związek, rodzicielstwo, swoje mieszkanie czy małe cele typu prawo jazdy, wydaje mi się nudne, zbędne, uciążliwe.

Upośledzenie umysłowe w moim przypadku odpada, bo skończyłam trudne studia z bardzo dobrymi wynikami i osiągnięciami naukowymi, pracuję w zawodzie, który łatwy nie jest, interesuję się wieloma dziedzinami wiedzy, nigdy też nie miałam problemu z wyciąganiem wniosków, myśleniem abstrakcyjnym lub empatią. Nie mam kompleksów w związku z moim niedojrzałym charakterem, bo radzę sobie w życiu i mam do siebie dystans. Ostatnio zauważyłam jednak coś bardzo przykrego – powoli tracę przyjaciół. Nie odwrócili się ode mnie, ale nasze cele, poczucie humoru i preferencje co do spędzania wolnego czasu się rozminęły. Nic dziwnego, nie mam pretensji, jednak czuję się samotna.
Dragomir Odpowiedz

Ja myślę że jesteś fajna, szkoda że Cię nie znam. Znajomi się wykruszyli, bo pozakładali rodziny czy inne takie, a Ty nie i stąd mniej tematów do rozmów.

Duszka1 Odpowiedz

Jak komu pasuje.

A to co opisałaś jako "tracenie przyjaciół" jest naturalnym procesem w tym wieku. Większość osób tak ma, że następuje poluzowanie kontaktów. Komuś urodzą się dzieci, ktoś pracuje na trzy etaty, ktoś inny jeszcze studiuje dwa kierunki, ktoś już nie wyjdzie na wspólną przejażdżkę rowerami, za to pojedzie do rodziców pomóc w remoncie. Z tymi, którzy kupili mieszkanie możesz nie mieć o czym rozmawiać przez jakiś czas, bo będą trajkotać tylko o wykończeniu, tak jak z kimś, kto przygotowuje się do pierwszej ciąży itd.

Natomiast co do Twojego zachowania to nie widzę w nim nic dziecinnego. Sporo osób ma tak samo, ale po prostu się do tego nie przyznaje ;) Tobie wydaje się to dziwne, bo się z tym nie kryjesz, ale nie jedna osoba w moim wieku (+30) ogląda Dragon Balla, zbiera karty Pokemon, gra w "paletki" na świeżym powietrzu czy ubiera piżamę z Królem Lwem.

Dodaj anonimowe wyznanie