Adoracja Najświętszego Sakramentu. Odbywało się to w takiej formie, że naprzemiennie była śpiewana pieśń i czytany fragment Biblii z rozważaniami. Dostałem mikrofon do ręki, czytam „swój” kawałek. Oddając mikrofon ekipie muzycznej, rzuciłem krótko „jedziemy z tym koksem”.
Mikrofon to złapał i poszło na cały kościół.
Dodaj anonimowe wyznanie
Raz mieliśmy adoracje i koleżanki siedziały w kaplicy gdzie był włączony mikrofon (one oczywiście tego nie wiedzialy), cóż cały kościół słyszał ich rozmowę.
U mnie w szkole byl konkurs klasowy kolęd. Nikt nie chcial wziąć mikrofonu, kazali mi śpiewać a oni za 'chórek' będą robić w moim mniemaniu mi nie wyszło i powiedziałam do ówczesnej przyjaciółki ale zje. alam. Podobno gdzieś mikrofon to wyłapał o czym się dowiedziałam jak już siedzieliśmy w klasie otóż wychowawczyni oznajmiła że obniża mi zachowanie za to co powiedziałam nikt, nikt oprócz niej tego nie słyszał. -. -
Jesteś pewna, że Twoja wychowawczyni nie ma ukrytych zdolności słuchowych? >.>
Albo trzeciego ucha
Obniżyła Ci zachowanie za to, że jeden raz powiedziałaś przekleństwo?
:/
Przeczytałem aborcja
"Aborcja Najświętszego Sakramentu" brzmi nawet zabawnie XD
"Aborcja najświętszego sakramentu" to całkiem fajny synonim apostazji.