#aywMG

Moja ciotka odkąd pamiętam zawsze była symulantką. Nawet nie hipochondryczką. Zwykłą, cwaną symulantką. Sprytna bestia robiła wszystko, by siedzieć w domu na tyłku, podczas gdy jej mąż urabiał sobie ręce po łokcie, żeby do garnka było co włożyć.
Nie przepracowała w swoim życiu chyba nawet pięciu minut. Wuj wracał z pracy i sprzątał, prał, gotował, prasował, jeszcze jedzenie do łóżka podawał... A ona leżała i pachniała.

Kilka dni temu ciotka zemdlała. Upadła i rozcięła sobie głowę o kant szafki. To już nie wyglądało na symulację, choć „omdleń” miała w życiu setki. Wystarczyło krzywo na nią spojrzeć.
Wuj wezwał pogotowie. W szpitalu badanie i diagnoza: nieoperacyjny guz mózgu...
Ciotce zostało kilka miesięcy.

Skarżyła się wcześniej... Na bóle, zawroty, że niewyraźnie widzi... Wuj przez dwadzieścia lat małżeństwa słyszał to tysiące razy. Zbagatelizował problem, czemu kompletnie się nie dziwię. Zdumiewa mnie natomiast inna rzecz... Ciotka okazała się być tak leniwa, że nie była w stanie sama pójść do lekarza, kiedy zaczęła się źle czuć. Zamiast tego truła wujowi i truła, żeby ją do przychodni zabrał, a on ze swoją anielską cierpliwością odpowiadał niezmiennie: „Zosiu, nie pie**ol...”.
IWannaMore Odpowiedz

Twoja ciotka nie była symulantką. Ona miała coś z głową i potrzebny jej był lekarz-psychiatra. Zdrowy człowiek nie potrafi nic nie robić całymi dniami.

karmatosuka

Potrafi, uwierz. Znam kobietę, która nie robi nic poza jedzeniem i oglądaniem telewizji. Urodziła dzieci, pracowała normalnie, później zachorowała (nie poważnie, ale na tyle żeby dostać 2 miesiące L4). Do pracy nie wróciła do tej pory mimo upływu trzech lat, nie gotuje, nie sprząta, nawet pralki nie włączy gdy ktoś włoży do niej ubrania. Do sklepu chodzi tylko po czekoladę, chipsy i colę. Wszystko robią za nią nastoletnie dzieci.

efektmotyla

Ja potrafię x'D Potrafię też urabiać sobie ręce po łokcie, kiedy trzeba, ale kiedy nie trzeba - bardzo chętnie oddaję się zupełnej bezczynności, bez limitu czasowego.

Samotnik

@IWannaMore: E tam. Ja, tak jak efektmotyla, potrafię nic nie robić całymi dniami. To się nazywa lenistwo ;)

CUDak2013

W szpitalu leżałem na jednej sali z taką osobą - przez cały dzień nic nie robił. Żadnych książek, gazet, nie oglądał TV, nie grał na telefonie, z nikim nie rozmawiał, chyba że ktoś go o coś pytał, nic nie pisał. Ja bym tak nie potrafił, po jednym dniu bym wylądował w wariatkowie. A on? On to lubił - spał i leżał.

loasd21

Czasami wstaje wcześnie rano by dłużej nic nie robić.. ah kocham życie

takobieta Odpowiedz

Gdy guz mózgu, który jest mały może wywoływać różnego rodzaju zaburzenia psychiatryczne, m.in. jak w tym przypadku lenistwo. Miałam znajomego, który myślał, że w wieku 16 lat dorobił się nerwicy natręctw, bo nie był wstanie otworzyć drzwi. Po prostu jakiegoś dnia nie potrafił chwycić klamki, jeśli drzwi nie były obrotowe, lub ktoś ich przed nim nie otworzył, nie wszedł do pomieszczenia, bo mózg mu nie pozwalał... Chodził po psychologach, psychiatrach, nawet łykał jakieś pigułki, nic nie pomagało. Aż właśnie zemdlał, szpital, badanie, diagnoza, po 4mc zmarł...

coztegoze2

Dokładnie, guzy mózgu mogą dawać objawy psychiatryczne. Facet 20 lat ignorował objawy choroby żony i jeszcze ludzie go uważają za bohatera, bo "kto by tyle wytrzymał z jęczącą babą". A ja uważam, że to jest forma przemocy ze strony tego faceta: żona go prosiła o pomoc 20 lat a on 20 lat to ignorował i mówił, że ona "p..li". Przecież wystarczyło wziąć kobietę na badania jak się na coś skarży a nie negować i ignorować cały czas to co mówi.

Wyobrażacie sobie co by było gdyby ofiara pobicia mówiła, że jej słabo i ktoś to zignorował i mąż by jej pomocy nie udzielił? To byłby winien śmierci tej osoby. A tu mąż 20 lat ignorował prośbę o pomoc.

Almeriaert

coztego2. Co ona miała 5 lat, że sama do lekarza nie mogła pójść. Nie pie... głupot. Ta wina faceta, że jęcząca baba sama do lekarza nie poszła...

coztegoze2

@Almeriaert masz jasno napisane, że guzy mózgu mogą dawać objawy psychiatryczne. Poza tym temu facetowi to by się coś stało jakby żonę potraktował normalnie raz na 20 lat i zabrał do lekarza jak poprosiła? Naprawdę to jest taki wielki wysiłek posłuchać prośby swojej żony? Poza tym serio to nie można pójść ze swoją partnerką/ partnerem do lekarza jak poprosi? Bo może się po prostu bardzo boi i chce żeby pójść z nią/ z nim? Naprawdę nie można?

shineondiamond Odpowiedz

pomyslcie ze ona tego guza mogla miec juz wczesniej i nie byc moze nie byla symulantką

SassyEzraKoenig Odpowiedz

"Zosiu, nie pie**ol..."

bocadillo Odpowiedz

Ja mu się wcale nie dziwię

Dodunia00 Odpowiedz

Taka ocena, że leniwa, że chu* wie co jest słaba... Co ty możesz kur** wiedzieć? Raz czy dwa widziałeś ich życie przez dziurkę od klucza..

jakosbedzie Odpowiedz

Oj, ciocia chyba nie słyszała bajki o chłopcu, który wołał "Wilk!"

jakosbedzie

Nie jestem lekarzem, ale rak raczej nie daje objawów indukowane czyimś krzywym spojrzeniem

bazienka Odpowiedz

jak to bylo w tej bajce O chlopcu, ktory wolal "wilk"! ?
ciezko stwierdzic, czy hipochondria, czy symulanctwo, bo w hipo sie naprawde czuje te dolegliwosci, to psychosomatyczne
natomiast zastanowilabym sie nad tym guzem, bo te w mozgu moga wplywac na osobowosc i powodowac zaburzenia

Dodaj anonimowe wyznanie