Kilka miesięcy temu, jak grali Polacy, zaprosiłem kumpli. Jeden z kolegów średnio raz na 5 minut rzucał jakiś dowcip w stronę mojej dziewczyny – czy wie, którzy to nasi, albo żeby nie pytała, dlaczego sędzia jest w żółtym stroju. Olka siedziała cicho i nie komentowała, ale widziałem po niej, że zaczyna ją nosić.
W pewnym momencie wzięła piłkę i powiedziała do chłopaków: „Patrzcie, potrafię za to nieźle odbijać o kolanko” i cisnęła z całej siły w twarz dowcipnisia. Piwko mu się rozlało, buzia zrobiła się czerwona, komentarze ustały, a Olka do końca meczu siedziała z bananem na twarzy.
Dodaj anonimowe wyznanie
Widziałeś, że dziewczynę nosi. Nie mogłeś powiedzieć kumplowi, żeby dał jej spokój?
To zwykła c#pa, bynajmniej nie Olka 😅
Koledzy są ważniejsi.
Jeżeli piłka nie leci w twoją stronę, to nie sposób silnie kopnąć piłkę kolanem.
W przeciwieństwie do autora z trochę grałem za młodu.
Kolejna zmyślona.
Ale piłka była tam wewtelewizorku, mogła wylecieć i tak by było. Nie zmyślam.
Lepiej nie pyskuj jej za bardzo, bo jeszcze biegach niechcący 3 razy na nóż upadniesz.
No i bardzo dobrze, krótko z mizoginami
Jakby jej oddał to by kwiczała. Byłoby równouprawnienie.
Czyli- kobieto nie reaguj na chamskie docinki... A chłopak dupek.
Reaguj adekwatnie. Ktoś ci ciśnie - też mu pociśnij. Albo ignoruj. Fajnie jakby chłopak trochę go zbastował, że przesadza i to nie jest śmieszne.
honey100 widzisz tylko taką możliwą reakcję? Dziewczyny nie było stać na nic więcej niż przemoc w najprymitywniejszej postaci.
Nie no, mogła plaskacza strzelić. A tak, użyła prostego narzędzia, poziom innych naczelnych bądź krukowatych.