#aqL5u

Moi rodzice są bardzo otwarci w kwestiach seksualności. W dzieciństwie kiedy dzieliłam z nimi pokój (nie łóżko), nie raz słyszałam jęki. Nie mają też oporów jeśli chodzi o opowieść na temat ich życia erotycznego (seks w lesie podczas wycieczki w górach i tego typu ciekawostki). Jednak jedna historia szczególnie mnie zniszczyła.

Wśród znajomych z młodości moich rodziców był kryptogej (miał żonę i dziecko, ale później odszedł do kochanka). Podobno miał patent, że upijał goszczących u niego mężczyzn, a później się do nich dobierał. I tak też kiedyś mama nakryła go, gdy zabawiał się penisem mojego pijanego do braku świadomości ojca. Ale jak mama skomentowała cała historię - było tyle nie pić... Dzięki mamo, że mi to odpowiedziałaś...
Postac Odpowiedz

Moim zdaniem rodzice nie powinni wtajemniczać dzieci w swoje życie erotyczne.

coztegoze2 Odpowiedz

Twoi rodzice nie są otwarci tylko mają zaburzone granice i nie rozumieją, że bycie rodzicem to nie znaczy bycie kolegami ze swoimi dziećmi i że trzeba szanować pewne granice. Dzieci nie powinny wysłuchiwać co ich rodzice wyprawiają w łóżku. Obojętnie w jakim wieku są te dzieciaki.

Dodaj anonimowe wyznanie