W mojej gówno-pracy w Maku ludzie potrafią wciąż mnie zaskakiwać. Ostatnio koleś wychodząc z kibla popatrzył na mnie (akurat szorowałem podłogę mopem) i powiedział "No... powodzenia tam", po czym wyszedł z lokalu. Kuuuuuur zapiał... To co zostawił po sobie w kiblu to była jakaś gównokalipsa, jakby walnął tam rozpryskowy sranat, jak seria z kałosznikowa. Gówno było wszędzie! Nawet na ścianach!
Dodaj anonimowe wyznanie
A powinien sam posprzątać a nie nasrać i jeszcze szydzić z tego kto po nim posprząta.
No to co ty nie powiesz, a sprzedający powinien jeszcze zaprosić do większego srania, bo dobry chrześcijanin nadstawia drugi policzek 😆
@karlitoska
Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to proszę się uciszyć.
@FanSDCz
"Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to proszę się uciszyć."
Szeryfie, jesteś pewien, że słowa poniżej to Twój tekst?
"Wystarczy mieć chociaż odrobinę miłosierdzia i zrozumienia."
@Frog
Właśnie dajesz przykład kiedy „miłosierdzie i zrozumienie” trzeba zamienić na kij i terror ;)
@Fan
Wy na dłużej?
Czy tylko na ferie?
@Frog
Mogę być tylko dumny, że myślisz, żem z rocznika poniżej 2005, zetki mają o wiele więcej rozumu niż moi rówieśnicy ;)
@Fan
Studenci też mają ferie.
Ale tak, masz rację, za wcześnie na wnioski.
FanSDCz dokładnie tak mówi każdy fanatyk: „Właśnie dajesz przykład kiedy „miłosierdzie i zrozumienie” trzeba zamienić na kij i terror ;)”.
@karlitoska
Nauka dobrych manier (choćby siłą) to nie jest wyłącznie domena fanatyków. W takim razie równie dobrze można uznać za fanatyków służby mundurowe.
Zapamiętaj go, a potem jak przyjdzie następnym razem, to dodaj mu do burgera "specjalny składnik" - coś z głębi siebie.
Gówno-praca w sensie dosłownym.