Jakiś czas temu, kupiłam psu drucianą szczotkę do wyczesywania sierści. Nikt nie wie, że używam jej tylko ja. Służy mi ona za drapaczkę.
Użycie paznokci, specjalnych drapaczek czy nawet pumeksu nie pomaga mi tak, jak druciana szczotka.
Ot, takie tam anonimowe wyznanie :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie boli Cię to? Gruboskórna kobietka ;)
Ałłła...
a tak apropo Twojego nicku, kłóciłam się z lubym przez kilka godzin, bo twierdził, że nie ma czegoś takiego jak "krokodyle łzy" i autor tekstu wymyślił sobie coś bez sensu, bo krokodyle nie są znane z tego, że są wielkie, lub płaczą, do tego uznał że w ogóle to powinno być UWAGA "krokodylskie łzy" lub "krokodylowe łzy"...
Haha, faceci już tak mają 😁
A tak swoją drogą, zawsze gdy tego słucham wybucham płaczem i to są prawdziwie krokodyle łzy, bo przypominają mi się czasy, gdy jeszcze w sieci nie było zdjęcia Roguca z pomalowanymi na różowo powiekami, a on sam nie robił z siebie pajaca 🙁
Chyba jednak nie są krokodyle, to powiedzenie oznacza takie nieszczere, udawane łzy żalu :)
i ten moment kiedy w odpowiedzi na komentarz wytwarza się dyskusja o krokodylich łzach i nie masz pojęcia o co chodzi, bo przeczytałaś nick autorki komentarza jako "krokodyl elzy" a nie "krokodyle lzy" O.O
Cześć, aż założyłam konto żeby Ci coś powiedzieć.
Pod jakimś wyznaniem zobaczyłam twój nick i się maga wkurzyłam bo pomyślałam że to jakaś moja nieoryginalna koleżanka podkradła moją nazwę (nazywam się bardzo podobnie jak ty na wszystkich portalach społecznościowych). Ale właśnie przeczytałam waszą rozmowę i szczerze mówiąc strasznie się cieszę, że ktoś równie mocno kocha Come (a zwłaszcza ten utwór) jak ja <3 narCOMAni łączmy się!
Zabolało mnie to :o ale ważne że tobie się podoba :D
Ja mając cholestazę drapałam się drucianą szczotką... ;)
Gorzej jak nie masz psa - wtedy mogą nabrać podejrzeń ...
Muszę się upewnić- gdzie się nią drapiesz?
Twój problem ma chyba podłoże psychiczne. Potrzebujesz drapania się do bulu, a to może z czasem zniszczyć twoje ciało i receptory. Może jakiś psycholog, leki czy coś?
Mi też nie wystarczą paznokcie, ale pumeks jak najbardziej - taki z tworzywa sztucznego, dwustronny, ostry i nieprzyjemny.
Zawsze po goleniu dostaję podrażnień na łydkach, a że mam nerwicę i drapię się do krwi jak mnie coś swędzi, to pumeks jest idealnym rozwiązaniem, bo używam go z nieco większą rozwagą. Co prawda, ryję nim aż to słychać, ale po czasie skóra robi się na tyle gruba, że bardzo ciężko ją uszkodzić.