#8RC2V
Często żołnierze odpowiadali szerokim uśmiechem, a czasem zawstydzeniem.
Najbardziej utkwił mi w pamięci starszy Pan, który po moim okrzyku siedział zamyślony i wpatrzony we mnie z szerokim uśmiechem na twarzy. Co sądzicie o tym drodzy anonimowi? Bo ja do dziś widząc naszych żołnierzy czuję radość i ciepło na sercu. Pozdrawiam was wszystkich moi drodzy, a szczególnie Was nasze wojaki :D
Mi też robi się ciepło na widok "naszego" :)
A mi na widok "mojego"... ;)
Gravity, grunt to cieszyć się małych rzeczy.
Teraz przeczytałam i rzeczywiście mój komentarz zabrzmiał dwuznacznie. Miałam na myśli "przyjaciela" mojego chłopaka :D
Ja, przez liczne podróże, poznałam kilku żołnierzy. Zawsze jestem pod wrażeniem ich podejścia do życia, opini politycznych etc. Podoba mi się do to dlaczego podjęli się takiej pracy a nie innej. I jestem z nich dumna
Większość znęca się nad rodziną np. Po misji w Afganistanie (dużo wyznań) a uchodzą za wspaniałą rodzine. Po tym wszystkim sobie nie radzą. Nie wiem za co ten szacunek. Bronią kraju ale to nie zmienia tego, że giną też dzieci i kobiety. Najgrosze, że w czasię wojny nie każdy chcę zabijać ale musi i niektórzy robią to aby wrócić do rodziny inni, bronić kraju są zadowoleni z kogoś śmierci. To bardzo ciężki temat ale w czasie wojny żaden żołnierz nie jest dobry (jeśli musi zabijać)
Sebastian001
"w czasie wojny żaden żołnierz nie jest dobry (jeśli musi zabijać) "
To jak w czasie wojny paru żołnierzy na twoich oczach zacznie gwałcić kogoś ci bliskiego i wpadnie jeden z "naszych" by ich załatwić - to ty co ? odbierzesz mu broń bo on jest Zły ???????
Pogieło cie ???
Co z tobą nie tak? Powiedziałem KAŻDY (gwałciciel, wybawca, który zabije) jest zły można odebrać broń dać w pysk i zająć się kobietą ale nie zabijać. Rozbawiłeś mnie xd
Fajne ;)
Jestem pacyfistą, uważam wojny za złe.
Ja tak samo. I dlatego żadne wojenne łzawe historie nie robią na mnie wrażenia, bo mam z tyłu głowy, że to jest aż do bólu bez sensu. I nie mam za grosz szacunku do najemników, którzy walczą w Afganistanie czy innym Wietnamie, bo USA musi być najbogatsze i najwspanialsze na świecie, i bo ropa.
Ja też jestem pacyfistą i właśnie dlatego uważam, że Polska powinna utrzymywać silną armię.
Słyszeliście kiedyś o dokrtynie MAD? Nikt nie używa broni atomowej w konfliktach zbrojnych bo każdy wie, że inni też mają taką broń i wystartiwanie atomówek w dowolny cel poskutuje natychmiastową anichilacją jego kraju. Gdyby broni atomowej nie miało conajmniej kilka mocarstw, to jedno, które by ją miało, mogło by jej swobodnie używać.
Albo dowolne z nich mogło by ją wytworzyć, pozostałe nie miały by czasu na obronę.
Ze zwykłymi konfliktami działami zbrojnymi jest podobnie. Absurdalny poziom rozbrajania państw skończył by się bardzo szybko wojną. Nie ważne czy zastosowali by się wszyscy czy zostały by wyjątki - nawet jak by wszyscy byli rozbrojeni, państwo które zdecydowało by się zaatakować miało by przewagę czasu nad pozostałymi. Podczas II wojny światowej zastosowano już taktykę wojny błyskawicznej, nie sądzę by III polegała na leżeniu miesiącami w okopach.
Rozbrojenie świata skończyło by się niemal natychmiastową rzezią.
Właśnie dlatego żołnierze są potrzebni.
Serwatka, to jest sprzeczne z pacyfizmem.
Sprzeczne z formą pacyfizmu, zgodne z jego ratio legis.
Pacyfizm jest absurdalnym wewnętrznie sprzecznym poglądem w którym chce się osiągnąć pokój na świecie poprzez działania pozornie pomagające w tym, faktycznie niszczące pokój.
Ty mówisz o odłamie pacyfizmu, faktycznie absurdalnym.
@CarolTWD
Ty natomiast jestes naiwny. Ja wiem, że chciałbyś by ludzie sami z siebie unikali wojen, ale wojny często są opłacalne dla mocarst ( wpływy polityczne, geologiczne, rozwoj przemysłu) i wszysycy ludzie świata nie zrezygnują z wojny bo ty tak chcesz ( było by fajnie ale to nie możliwe). Tym samym tak jak mówili przeciwnicy tylko silne wojsko chroni przed wojną- mówi "nie opłaca się nas atakować". To smutne, że tak jest ale idealizm musi mieć życiowe narzędzia bo ładne hasła tylko ładnie brzmia.
a mi się robi smutno, bo mogą zginąć, za cudze ambicje :(
Jestem pacyfistką. Każdy chyba wie, że wojna to śmierć i cierpienie...
Ja też, dlatego uważam, że Polska powinna mieć silniejszą armię.
Posiadanie słabszej armii niż potencjalny agresor niemal zawsze prowadzi do wojny.
Heroizm? Weź poczytaj trochę. Wojna to kataklizm, to czas zagłady, cierpienia i śmierci. Heroim i chwała? Błagam Cię...tak to wszystko nam fałszywie pokazują. Nikt nie chce umierać. Każdy w takiej chwili myśli o tym by przetrwać. Nie tylko cywile - żołnierze również. To są tylko ludzie. Naprawdę myślisz, że walcząc, zabijając myślą o heroizmie? To złudny, fałszywie przedstawiony obraz. Wojna to nie pieśń o Rolandzie i pięknym umieraniu.
Tak wojna jest zła. Tylko,że obecnie większość krajów ma wojsko złożone z ochotników ( bez przymusowego naboru) i oni z własnej woli ryzykuja życie. To jest heroizm- w wypadku wojny u nas oni będą ryzykować swoje życie byś Ty nie musiał tego robić. Nikt nie chcę wojny, ale tupniecie noga nie sprawi, że one się skończą. Większość ludzi ktorzy stoja tak naprawdę za wojnami na gdzies cierpienia jednostek, a wojna się im opłaca. Więc należy się cieszyć iz ktoś jest gotowy oddać życie w obronie Twojego gdyby komuś wojna turuaj zaczęła się opłacać.
Uwielbiam żołnierzy
Za mundur? Czy za to, że mordują za pieniądze? :*
@hatesmog
Za to, że jeżeli komuś oplacala by się wojna na terenie Twojego kraju to oni bronili by Twoje życie, ryzykując swoje.
"Za mundurem panny sznurem!"
Moim marzeniem jest szkoła oficerska, WP, a potem JW GROM 😳
Do dziś nie wiem, czy ostatnie wybory wygrali NASI?