#aKevR
Podszedłem. Zrezygnowałem z pytania co się stało. Widać było na pierwszy rzut oka, że to coś grubszego i nie warto. Zamiast tego, z niezrozumiałych nawet dla siebie przyczyn, po prostu przytuliłem tą piękną ofiarę losu. Dziewczyna początkowo mocno zdezorientowana, ale po paru chwilach odwzajemnia gest i też się do mnie przytula. Stoimy tak z dobre 5 minut. Chwilę zapomnienia przerywa nam wyczekiwany przez nas obojga pojazd komunikacji miejskiej. Złożyło się, że akurat oboje czekaliśmy na ten sam autobus. Wsiedliśmy, usiedliśmy razem. Dziewczyna nie puściła tylko mojej ręki. Po około 15 minutach okazało się, że wysiadamy na tym samym przystanku. Dziewczyna pocałowała mnie w policzek i powiedziała dziękuje. Mnie lekko zamurowało, bo moja głowa nadal od przystanku nie skompilowała całego zdarzenia. Jakoś zapomniało mi się poprosić o numer telefonu. Stwierdziłem jednak, że może tak miało być.
30 minut później ćwiczenia z kimś nowym, podobno robi doktorat. Zajęty ostrą wymianą zdań z moim kolegą na temat najnowszej części gry, nawet nie dostrzegłem wejścia ćwiczeniowca na salę. Odwracam głowę i przeżywam lekki zawał serca. Nowym ćwiczeniowcem jest ta piękna ofiara losu z przystanku!
Happy endu ze ślubem nie ma, przynajmniej na razie, w końcu to zajęcia na 4 roku, ale nie wiedzieć czemu każde kolokwium czy zaliczenie zdaję na 5.
Trzeba przyznać, że jak na płaczliwą ofiarę losu, to skubana ma też tęgą głowę, wykładać mechanikę płynów...
"Happy endu ze ślubem nie ma, przynajmniej NA RAZIE" trzymam kciuki żeby jednak był 😄
Dołączam do życzeń :-) .
Ja także ;)
Jej 😍 niesamowite wyznanie, nie każdy by postąpił tak jak Ty za co wielki szacun 👊
Nie kazda zareagowalaby tak jak ona. W 8/10 przypadkow chlopak dostalby siarczystego liscia i zostalby zwyzywany od oblesnych swin 😁
Mistrzunietaktu biorąc pod uwagę twój nick myślę że zrobiłem coś kiedyś coś spotkało sie z takim odbiorem 😂 a tak serio to wystarczy się zainteresować np poprzez podanie zwykłej chusteczki i to byłoby już dużo :-)
Że *zrobiłeś
Literówka się wkradła
Jejciu :* Albo zaraz zacznę pocieszać płaczących facetów na przystanku albo zagadam jakiegoś Sebka, bo bycie singielką mnie dobija i jeszcze Anonimowe musi mi o tym przypominać :)
może będziesz miała szczęście i spotkasz płaczącego sebka
Nie jest tak źle :) Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi :)
Podoba mi się to wyznanie, moja mózgownica już układa Ci życie po tych studiach <3
Ja wyczuwam, że będziesz ją pocieszał do końca życia ;) w końcu to Anonimowe :) szczęścia życzę :*
Dzięki za przypomnienie o kolosie z mechaniki płynów! :D
Co do reszty wyznania - chyba nie każdy ma tyle odwagi, żeby podejść i przytulić obcą osobę, super postawa! :)
Jak będzie happy end prosimy poinformować :D Ps.Bardzo przyjemnie się czytało :)
Aww, teraz czekamy na koniec z przedszkolem :D
Przeczytałam już kilka razy i mogłabym czytać w nieskończoność ♥
Liczę jednak na ten ślub.