#aKevR

Pewnego pochmurnego, jesiennego poranka jak zwykle szedłem na przystanek żeby dojechać na polibudę. Wytrwale kroczę, jest, w końcu, wyczekany przystanek. Siadam wygodnie, rozglądam się, poszukując czegoś ciekawego wzrokiem. Dostrzegam kątem oka coś sympatycznego. Piękną dziewczynę. Niestety, śliczny obrazek zburzył fakt, że dziewczyna była jakaś smutna, płakała. W mojej głowie wywala błąd. Płacz u tak pięknej dziewczyny to jak błąd w kodzie. To po prostu ze sobą nie gra.

Podszedłem. Zrezygnowałem z pytania co się stało. Widać było na pierwszy rzut oka, że to coś grubszego i nie warto. Zamiast tego, z niezrozumiałych nawet dla siebie przyczyn, po prostu przytuliłem tą piękną ofiarę losu. Dziewczyna początkowo mocno zdezorientowana, ale po paru chwilach odwzajemnia gest i też się do mnie przytula. Stoimy tak z dobre 5 minut. Chwilę zapomnienia przerywa nam wyczekiwany przez nas obojga pojazd komunikacji miejskiej. Złożyło się, że akurat oboje czekaliśmy na ten sam autobus. Wsiedliśmy, usiedliśmy razem. Dziewczyna nie puściła tylko mojej ręki. Po około 15 minutach okazało się, że wysiadamy na tym samym przystanku. Dziewczyna pocałowała mnie w policzek i powiedziała dziękuje. Mnie lekko zamurowało, bo moja głowa nadal od przystanku nie skompilowała całego zdarzenia. Jakoś zapomniało mi się poprosić o numer telefonu. Stwierdziłem jednak, że może tak miało być.

30 minut później ćwiczenia z kimś nowym, podobno robi doktorat. Zajęty ostrą wymianą zdań z moim kolegą na temat najnowszej części gry, nawet nie dostrzegłem wejścia ćwiczeniowca na salę. Odwracam głowę i przeżywam lekki zawał serca. Nowym ćwiczeniowcem jest ta piękna ofiara losu z przystanku!

Happy endu ze ślubem nie ma, przynajmniej na razie, w końcu to zajęcia na 4 roku, ale nie wiedzieć czemu każde kolokwium czy zaliczenie zdaję na 5.
Trzeba przyznać, że jak na płaczliwą ofiarę losu, to skubana ma też tęgą głowę, wykładać mechanikę płynów...
AleWpadka Odpowiedz

"Happy endu ze ślubem nie ma, przynajmniej NA RAZIE" trzymam kciuki żeby jednak był 😄

Potterfanka

Dołączam do życzeń :-) .

Szaleto

Ja także ;)

Takjestemnowa Odpowiedz

Jej 😍 niesamowite wyznanie, nie każdy by postąpił tak jak Ty za co wielki szacun 👊

MistrzNietaktu

Nie kazda zareagowalaby tak jak ona. W 8/10 przypadkow chlopak dostalby siarczystego liscia i zostalby zwyzywany od oblesnych swin 😁

Takjestemnowa

Mistrzunietaktu biorąc pod uwagę twój nick myślę że zrobiłem coś kiedyś coś spotkało sie z takim odbiorem 😂 a tak serio to wystarczy się zainteresować np poprzez podanie zwykłej chusteczki i to byłoby już dużo :-)

Takjestemnowa

Że *zrobiłeś

Literówka się wkradła

TypowaBrunetka Odpowiedz

Jejciu :* Albo zaraz zacznę pocieszać płaczących facetów na przystanku albo zagadam jakiegoś Sebka, bo bycie singielką mnie dobija i jeszcze Anonimowe musi mi o tym przypominać :)

hasan86

może będziesz miała szczęście i spotkasz płaczącego sebka

Anonimowa14

Nie jest tak źle :) Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi :)

Tictac Odpowiedz

Podoba mi się to wyznanie, moja mózgownica już układa Ci życie po tych studiach <3

Alaska Odpowiedz

Ja wyczuwam, że będziesz ją pocieszał do końca życia ;) w końcu to Anonimowe :) szczęścia życzę :*

AgresywnyWidelec Odpowiedz

Dzięki za przypomnienie o kolosie z mechaniki płynów! :D
Co do reszty wyznania - chyba nie każdy ma tyle odwagi, żeby podejść i przytulić obcą osobę, super postawa! :)

Kicu Odpowiedz

Jak będzie happy end prosimy poinformować :D Ps.Bardzo przyjemnie się czytało :)

AllahuAkbar Odpowiedz

Aww, teraz czekamy na koniec z przedszkolem :D

tojatoja Odpowiedz

Przeczytałam już kilka razy i mogłabym czytać w nieskończoność ♥

PukPukKtoTam Odpowiedz

Liczę jednak na ten ślub.

Zobacz więcej komentarzy (23)
Dodaj anonimowe wyznanie