#a98w1
Dosłownie kilka sekund później zobaczyłam dość blisko parę staruszków, którzy wsiadali do samochodu. Gdy już byłam pewna, że zostanę uratowana, usłyszałam tylko "Patrz Heniek, co za puszczalska dziwka się tam rucha". Po czym wsiedli do auta. Dla jasności, nie doszło do żadnego stosunku, to była szarpanina. Na szczęście, gdy już ledwo dawałam radę odpychać tego potwora, ktoś przejeżdżał samochodem obok i mnie zauważył, po czym wysiadł i odstraszył oprawcę. Cała napaść trwała ledwie kilka minut, ale czułam jakbym broniła się kilka godzin.
Potem wszystko potoczyło się już szybko, policja, obdukcja, a na końcu sąd. Monitoring uchwycił całą napaść. Napastnikiem okazał się upośledzony 30-latek, którego matka nie reagowała na jego problemy psychiczne, a często atakował kobiety. Nie skazano go, trafił do psychiatryka na długie lata. A co do pary staruszków... Pozwałam ich za nieudzielenie pomocy. I przegrałam. Ich argument, że wydawało im się, że ja po prostu uprawiam seks i dlatego nie zareagowali, wygrał. Przed sędzią grali biednych, schorowanych starców, którzy niedowidzą i już im się obraz przed oczami miesza na starość. A po rozprawie zaśmiali mi się w twarz, po czym ta kobieta rzuciła do mnie ciche "dobrze ci tak dziwko". Jestem załamana.
Jezu. Okropne. Dobrze, że nic ci się nie stało. A ci staruszkowie.. brak słów. Ale co ciekawe, staruszkowie zawsze wzbudzają litość u ludzi, dlatego nawet mnie nie dziwi wyrok sądu, po tym jak odstawili taką szopkę. Ludziom się wydaje, że oni wszyscy tacy nieskazitelni i bezradni. Mało komu przyjdzie do głowy, że oni też mogą być zwykłymi ch*jami.
Sąd nie powinien być emocjonalny tylko logiczny. Mnie dziwi decyzja sądu, bo uwaga... Nie ma nic o zaświadczeniu lekarskim, że mogli nie widzieć tej sytuacji, a równocześnie mają uprawnienia do kierowania pojazdem.
a ja mam zupelnie odwrotnie, od zadnej grupy spolecznej nie spotkalo mnie tyle przykrosci, wyzwisk, jeden dziad skopal mnie w aptece po kostkach
jestem uprzedzona i nie dalabym im wiary bez przedstawienia konkretnych badan lekarskich na wade wroku i sluchu
A potem taka prukwa idzie do kościoła, daje na tace i uważa się za dobrego człowieka :)
Masz namiary na dziadków? Oskubiemy ich metodą na wnuczka.
w takim wypadku pozywasz polske zwyczajnie, masz do tego prawo, sad wyzej niz te nasze jest o wiele lepszy, bo patrzy po ludzku a nie bo starsi ludzie
staruszkowie cały czas na młodych narzekają...a to wśród nich samych taka znieczulica! Współczuję! Też zostałam raz napadnieta i mimo moich krzyków nikt nie zareagował aż udało mi się uwolnić. Policja go nie znalazła, a sąd umorzył sprawę z powodu braku dowodów...
mozesz sie odwolac
tylko tu radze nagrywac uwagi staruszkow poza sala sadowa
Dziewczyny, błagam, pójdźcie do najbliższego sklepu myśliwskiego/militarnego/punktu dorabiania kluczy i wydajcie 20 zł na gaz pieprzowy. I noście W KIESZENI! Ja mam taki od 2009 roku, gdy zaczepiło mnie trzech naćpanych i napalonych typów, którym cudem uciekłam. Jak na razie ani razu go nie musiałam użyć, ale nawet nie wiecie jaki to wspaniały komfort psychiczny, gdy w nocy z naprzeciwka idzie grupa pijanych typów, a ja ściskam ten mały pojemnik dłonią w kieszeni.
Dodaję jako odpowiedź: gaz wymieniajcie regularnie, gdy skończy się termin przydatności, a i za pierwszym razem przejdźcie się na łąkę/do lasu i na pustej przestrzeni przetestujcie jak to w ogóle działa :)
polecam gaz w zelu, wtedy nie dostaniecie rykoszetem psikajac w zamknietym pomieszczeniu lub pod wiatr
Wszystko fajnie tylko taką zabawką też trzeba umieć się posługiwać, tym bardziej żelowym. Kobiety noszą gaz w torebce a w praktyce niestety nie potrafią się nim odpowiednio obronić albo w ogóle nie zdążą nawet w panice go wyjąć. Prędzej bym polecił jakiś kurs samoobrony. Nauczenie się kilku chwytów i kopnięć daje więcej pewności siebie.
Po pierwsze: brawo dla Ciebie, że pozwałaś tych wstrętnych zgredów! Brawo, że nie zostawiłaś sprawy od tak, odpłaciłaś im pięknym za nadobne. Gwarantuje Ci, że choćby nie wiem jakich chojraków przed Tobą zgrywali trochę ich pozew i rozprawa musiały sponiewierać. Szkoda, że się nie udało ich bardziej ukarać, ale absolutnie nie masz już na to wpływu. Żeby tańczyć na ich grobach szkoda zachodu. To jest po prostu toksyczna sytuacja, której przecież nie jesteś winna, to się czasem zdarza. Zrobisz sobie wielką przysługę jeśli sobie za to wybaczysz, odpuścisz i pójdziesz dalej ze swoim życiem.
Dlatego zawsze i wszędzie cokolwiek się nie załatwia włącza się nagrywanie.
Mogłaś babkę tyrknąć palcami pod żebra, a po jej oburzeniu spytać skąd wie, że to ty, skoro niedowidzi.