Jak byłam mała, zawsze chodziłam z mamą do sklepu mięsnego i kładłam się na podłodze. Nikt nigdy nie wiedział czemu, a ja tylko szukałam pieniędzy pod ladą.
Przypomniało mi to wyznanie co robiłem jakieś 20 lat temu będąc z rodziną na wczasach nad morzem. Są na plażach takie bary z deskowanymi podłogami to ja tam nurkowałem za kasą.
To byłaś mała, a jak dorośli ludzie w biedronce przychodzą i tylko slepiami po podłodze lataja czy coś leży, a są i tacy którzy nie powiedzą ze komuś wypadło tylko biorą dla siebie...
Serwatka31
Jesteś pewny(a), że nie patrzą po prostu na podłogę, żeby wiedzieć, czy o nic i o nikogo się nie potkną?
Szczególnie w tak ciasnych sklepach jak Biedronki...
CukrowaPanna
Jestem pewna, bo nie raz widziałam jak zbierają monety i do kieszeni.
sinusoidazemniejest
A tak w sumie to weźże znajdź właściciela tych 50gr w sklepie, przez który się przewija dziennie X ludu...
DanceInRain
Ja akurat raz upuściłam chyba 20 gr, wiedziałam, że mi wypadły, ale musialam sobie zorganizować wolną rękę, żeby je podnieść. W tym czasie, jakaś kobieta stojąca obok, popatrzyła na mnie, zwinęła się jak kobra, podniosła moją monetę i spierdzieliła. Dosłownie rozmyła się w alejkach xd
I znajdywałaś?
Przypomniało mi to wyznanie co robiłem jakieś 20 lat temu będąc z rodziną na wczasach nad morzem. Są na plażach takie bary z deskowanymi podłogami to ja tam nurkowałem za kasą.
a ja nurkowalam w fontannie na rynku. były tam naprawde duże pieniądze. raz zebrałam 30 zł
A ja jak magazynierka wchodziła po drabinie po towar to stałem pod spodem i patrzyłem.
Zgaduję, że jakaś grubacha nasrała ci na łeb i dlatego jesteś teraz taki przykry.
To byłaś mała, a jak dorośli ludzie w biedronce przychodzą i tylko slepiami po podłodze lataja czy coś leży, a są i tacy którzy nie powiedzą ze komuś wypadło tylko biorą dla siebie...
Jesteś pewny(a), że nie patrzą po prostu na podłogę, żeby wiedzieć, czy o nic i o nikogo się nie potkną?
Szczególnie w tak ciasnych sklepach jak Biedronki...
Jestem pewna, bo nie raz widziałam jak zbierają monety i do kieszeni.
A tak w sumie to weźże znajdź właściciela tych 50gr w sklepie, przez który się przewija dziennie X ludu...
Ja akurat raz upuściłam chyba 20 gr, wiedziałam, że mi wypadły, ale musialam sobie zorganizować wolną rękę, żeby je podnieść. W tym czasie, jakaś kobieta stojąca obok, popatrzyła na mnie, zwinęła się jak kobra, podniosła moją monetę i spierdzieliła. Dosłownie rozmyła się w alejkach xd
szkoda ze cie nie zabili
Szkoda, że sekcja komentarzy zawiera takie wątki.
Derp spoko, wybaczam