#ZznpB
Mój współlokator wpadł do pokoju, myśląc że coś mi się stało (w sumie chyba nie wiedział, że nie jestem sam). W momencie, gdy ogarnął co i dlaczego się stało, doszedłem... wprost na jego bose stopy. On zapytał tylko, czy nic się nam nie stało, pomógł wygramolić się spod sterty rupieci i wybuchając śmiechem, poszedł umyć nogi z mojego dzieła. My w tym czasie, również zanosząc się śmiechem, ubraliśmy się, współlokator wrócił pomóc sprzątać. Do dziś się z tego śmiejemy, a najbardziej współlokator, który od tego momentu do mojego pokoju wchodzi w kapciach xD.
Nie rozumiem współlokatora.
Chyba łatwiej umyć nogi niż wyprać kapcie.
🤔
Może ma problemy ze schylaniem się?
Kapeć można podrzucić stopą. Stopy kapciem już nie.
@upadlygzyms
Nie musi się schylać - może umyć stopy w umywalce albo w zlewie 😉
(Podobno jest to najlepszy sprawdzian gibkości 😁 )
@Frog
Łazienka jest, zaraz po kuchni, pomieszczeniem w którym najczęściej się ginie lub trwale okalecza.
Niezdany sprawdzian z gibkości jest jednym z tego powodów.
Poza tym, oczywiście przyznaję Ci rację, a życie na krawędzi przysparza sporo ekscytacji. Nawet jeśli to jest krawędź umywalki ze stopą (własną) w środku.
Tak było. A jak fapujesz to tańczysz jednocześnie kankana.
To bardzo realistyczna historia.
a kierowca autobusu wstał i zaczął bić brawo
Jakby mój partner coś takiego zrobił to więcej byśmy się nie zobaczyli
Dziecko za młoda jestes na chłopców jeszcze. Dorośnij
Xd mam 23 lata. To już nie te czasy, kiedy kobieta była "wiecznym dzieckiem" pod opieką ojca a potem męża