#ZznpB

Uprawialiśmy seks z dziewczyną. Byliśmy dość cicho, gdyż w drugim pokoju był mój współlokator. W pewnym momencie tak zaszaleliśmy, że z hukiem spadliśmy z łóżka, wprost pod drewniany regał z jakimiś pierdołami i książkami. Regał się na nas przewrócił, rumor nieziemski się z tego zrobił.

Mój współlokator wpadł do pokoju, myśląc że coś mi się stało (w sumie chyba nie wiedział, że nie jestem sam). W momencie, gdy ogarnął co i dlaczego się stało, doszedłem... wprost na jego bose stopy. On zapytał tylko, czy nic się nam nie stało, pomógł wygramolić się spod sterty rupieci i wybuchając śmiechem, poszedł umyć nogi z mojego dzieła. My w tym czasie, również zanosząc się śmiechem, ubraliśmy się, współlokator wrócił pomóc sprzątać. Do dziś się z tego śmiejemy, a najbardziej współlokator, który od tego momentu do mojego pokoju wchodzi w kapciach xD.
Dragomir Odpowiedz

Tak było. A jak fapujesz to tańczysz jednocześnie kankana.

Frog Odpowiedz

Nie rozumiem współlokatora.
Chyba łatwiej umyć nogi niż wyprać kapcie.
🤔

upadlygzyms

Może ma problemy ze schylaniem się?
Kapeć można podrzucić stopą. Stopy kapciem już nie.

Frog

@upadlygzyms
Nie musi się schylać - może umyć stopy w umywalce albo w zlewie 😉

(Podobno jest to najlepszy sprawdzian gibkości 😁 )

HansVanDanz Odpowiedz

To bardzo realistyczna historia.

wyzwolonaa Odpowiedz

Jakby mój partner coś takiego zrobił to więcej byśmy się nie zobaczyli

StaryCap

Dziecko za młoda jestes na chłopców jeszcze. Dorośnij

Dodaj anonimowe wyznanie