#ZOThk

Mam żal do swojej mamy, która wychowała mnie, bym była skromną osobą, ale patrząc z perspektywy czasu wyszło bardziej na to, że mam bardzo małe poczucie wartości. Gdy tylko ktoś mówił do niej, że jej córka jest piękna, ona odpowiadała, że może nie jest piękna, ale raczej niebrzydka. Przed każdym testem czy klasówką uczyłam się jak szalona, na co ona zawsze mówiła, że zawsze będzie ktoś lepszy, a gdy jednak okazywałam się najlepsza mówiła, że miałam szczęście. Przez jej wychowanie byłam też nie w porządku w stosunku co do moich chłopaków, których tak naprawdę tylko lubiłam, ale ciągle z tylu głowy miałam myśl, że lepsze to niż nic, bo na nikogo lepszego nie zasługuję. I tak trafiłam na mojego obecnego męża, który jest najlepszym co mnie w życiu spotkało i dzięki niemu moje poczucie wartości wzrosło, choć nadal są momenty, gdy nie wierzę w siebie i ciągle czuję się brzydka. Dlatego dziś mówię swojemu synowi, że jest cudowną osobą i staram się nie popełniać błędu rodziców.
jaijuz Odpowiedz

Współczuję, że Twoja matka tak Cię krzywdziła i podkopywała Twoją pewność siebie (świadomie lub nie). Fajnie, że to wszystko przemyślałaś i jesteś świadoma, jak to na Ciebie wpłynęło i nie chcesz tego dla syna. Ważne, żebyś nie przesadziła w drugą stronę, bo mam wrażenie, że młodzi rodzice albo powtarzają błędy swoich rodziców albo ze złości na nich idą w drugą skrajność...

upadlygzyms Odpowiedz

No i wychowasz syna na zadufanego narcyza, który uważa się za wspaniałego i najlepszego, bo po prostu jest.

NieChceLoginu

A skąd wiesz, że syn nie jest cudowną osobą?

upadlygzyms

Nie wiem. Opieram się na prawdopodobieństwie.

Dodaj anonimowe wyznanie