#Z8yqR
Pojechałem zarobić na chleb za granicę i od czasu do czasu w drodze z pracy "skreślałem" i wysyłałem kupony. Ledwo starczało mi na czynsz, ale kupon skreśliłem.
Nic się nie układało jak powinno i nawet rozstałem się ze swoją dziewczyną z którą byłem ponad 6 lat. Ona po prostu zostawiła mnie dla Francuza o bardziej opalonych rysach, który obiecał jej gruszki na wierzbie. Kiedy chciałem wszystko rzucić i wrócić do Polski okazało się, że zostałem milionerem. Myślałem, że to tylko w filmach i że coś takiego może spotkać wszystkich, ale nie mnie. Szok, to jak nic powiedzieć. Jednego dnia jesteś nikim a następnego dnia budzisz się z milionami na koncie.
Trudno w to uwierzyć. Zawsze byłem skromnym facetem i introwertykiem, który nie wierzy w siebie, zawsze ten, który przegrywa czy stoi z boku.
Poszedłem tego samego dnia i tak do pracy, bo nie wierzyłem, że mnie to spotkało, że pomyłka, że sam nie wiem.
Zgłosiłem się po wygraną i szystko okazało się prawdą. Tego samego dnia rzuciłem pracę. Po prostu nie poszedłem do pracy i nie odbierałem telefonów.
Nie odbiło mi i trudno było mi się przyzwyczaić, że stać mnie na wszystko.
Nikomu nie powiedziałem o tym początkowo. Tym bardziej, że jestem jedynakiem a relacje z moimi rodzicami już wcześniej było bardzo złe i nie utrzymywaliśmy kontaktu.
Natomiast zadbałem o siebie. Jak mawiają nie ma ludzi brzydkich a jedynie są biedni.
Zrobiłem nowe zęby, kupiłem ciuchy, fryzura i kilka miesięcy na wyjeździe chodziłem na siłownię trenując z osobą, która mnie prowadziła. Zawsze chciałem mieć na to czas, ale nigdy nie było. Wcale nie szpanowałem pieniędzmi. Po prostu odpoczywałem i zwiedzałem miejsca, które chciałem zobaczyć. Nie rzucałem się w oczy, nadal byłem nikim, ale lepiej prezentującym się i bardziej pewnym siebie.
Po kilku miesiącach pojechałem do Polski, do miejscowości z której pochodziłem ja i moja była. Spotkałem jej mamę, która nie poznała mnie początkowo. Chwilę porozmawialiśmy ze sobą i pożaliła się, że jej cóka jest w toksycznym związku z tym jej nowym, że przypuszcza, że jest przemoc, narkotyki i inne problemy. Powiedziała, że zawsze podobałem jej się jako mężczyzna, tzn. dla jej cóki i że miałaby ze mną dobrze gdybyśmy byli razem, ale wie, że po tym co mi zrobiła to pewnie nie ma już żadnych szans na sklejenie tego. Ona miała ją, urodziła w wieku 16 lat a ja byłem starszy od jej córki. Różnica wieku między mną a jej mamą była tylko "kilka lat". Celowo nie podaję zbyt wielu informacji. Jej mama była atrakcyjną kobietą, ale nigdy wcześniej nie przeszło mi przez myśl, aby patrzeć na nią jak na kobietę.
Zaprosiłem ją na obiad, kawę i tak dobrze zaczęło nam się rozmawiać, że zrobiło się "fajnie". Zauważyła, że jestem jakiś inny .... cdn.
Nie musisz pisać dalej, bo już wszyscy wiemy co dalej. Przespałeś się z matką byłej, była rzuciła Ci się do kolan, na koniec może nawet jakiś trójkącik Alabama style. I na koniec budzisz z mokrymi gaciami po całym tym śnie, ale tego by już w wyznaniu nie było. Wszystko wiemy ;)
zaskoczę cię, ale nie
Jej mama poprosiła o pomoc w wyciągnięciu jej z tego związku nowego.
Chciałem opisać ładniej, ale niestety już mnie niechęciłeś.
Nie było żadnej erotycznej więzi, żadnych takich sytuacji.
Natomiast co do jej córki, mojej byłej, to nie udało mi się jej pomóc.
Kiedy dowiedziała się, że zmieniła się moja sytuacja, to chciała wrócić do mnie.
Ja nie chciełem, co oczywiste, więc utknęła w tym co miała.
Ja wiem, że tacy ludzie jak ty nie wierzą, że komuś może się coś zmienić w życiu.
Ale popatrz na wyniki loterii eurojackpot. Ludzie wygrywają. Ja też nie wierzyłem, że mogę. W zasadzie do dziś nie wierzę czym sobie na to zasłużyłem. Nie pasuję do tego, ale nie jestem głupi i oczywiście cieszę się tym.
Całe szczęście, że się zniechęciłeś, bo takie bajki to możemy sobie poczytać w Harlequinach albo innych romansidłach dla nastolatek.
Tylko ktoś niezbyt rozgarnięty mógłby wejść w posiadanie milionów i pochwalić się tym w internecie. Jest mnóstwo osób, które potrafią cię namierzyć na podstawie wyznania i komentarza i nie każdy ma dobre intencje. A sposobów na oskubanie cię z tej kasy też jest sporo; począwszy od oszustw, przez wymuszenia az do porwań. Nie wydajesz się też najostrzejszą kredką w piórniku (może po prostu mało czytasz, stąd sprawiasz wrażenie osoby z deficytem umysłowym), więc dla zawodowych oszustów byłbyś łatwym celem.
Ja prdl... zacznij chociaż od sprawdzenia, jak wygląda wypłata wygranych... A potem pisz bajki
gargalizowane
To kryptoreklama lotto. Może jakiś marketingowiec wpadł na pomysł jak zachęcić ludzi do grania na zasadzie że jak jakiemuś typowi się udało to ty też kupuj losy.
jedynie czego ci zazdroszczę to, że tak dobrze pamiętasz sny
A ta dziewczyna to była wyzwolonaa, ta co się puściła z arabusem?
Zakres dostępności sieciowych informacji o nas jest naprawdę duży - ostatnio żartuję, że nawet niedźwiedzie polarne lub pingwiny (jakby co, są to mieszkańcy dwóch różnych biegunów) znają współrzędne naszych foteli komputerowych.
I serio mam uwierzyć, że Ty ot tak na luziku piszesz o swojej milionowej wygranej? 🤔
Wziąwszy pod uwagę fakt, że praktycznie nikt w to nie wierzy, wydaje się to być niespecjalnym ryzykiem.
Poza tym, jeśli ktoś jest w miarę ogarnięty, to co z tego że go można namierzyć?
@chybajednaknie
"co z tego że go można namierzyć?"
Mnie też to (mówiąc w skrócie) niewiele obchodzi.
Niezależnie od tego - polecam "Podcast Charyzmatyczny" sprzed dwóch tygodni, z udziałem Mateusza Chroboka.
No na pewno, kolejne incelskie fantazje. Prawda jest taka, że po prostu nie umiałeś być dla niej wsparciem, więc znalazła kogoś lepszego
To twój największy konkurent w dziedzinie fantazji. Ale idzie mu o niebo lepiej niż tobie.