#Z7YNG
Któregoś dnia poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę. Biorąc czajnik z kuchenki potrąciłam garnek, który spadł na ziemię razem z pokrywką i zrobił straszny rumor.
Piję herbatę, po jakichś 5 minutach wracam do pokoju, a moja siostra:
- Boże! To ty żyjesz?!
Ja zdziwiona odpowiadam, że jak widać, i pytam o co jej chodzi? A ona:
- No bo ten rumor... myślałam, że to wybuch gazu... miałam do ciebie iść, ale pomyślałam "Niee boję się, niech leży".
Kochana siostra ;)
Mój brat zrobiłby to samo ;)
Czy tylko mój brat przybiegłby z prędkością światła, żeby ratować swoją ukochaną siostrzyczkę? ;>
@Icelcebby tak :D
obawiam sie ze mój by przyszedł tylko po to żeby sprawdzić czy na pewno umarlam
moi bracia to nawet by nie usłyszeli tego rumoru :D
A ja nawet braci nie mam :/ (sióstr też nie :<)
Na rodzeństwo zawsze można liczyć :)
Moja siostra krzyczałaby:
- Żyjesz? Nie? Ok.
Milutka ;)
To chyba dobrze że nie mam rodzeństwa xd
W każdym razie, w końcu poszła :P Tak przy okazji, drodzy czytelnicy: czepialiscie się wyznania dotyczącego rozmowy w związku (o zlamanej ręce), tak na moje oko, to to wyznanie ma podobny charakter...
Niestety nie, tamte wyznanie nawiązuje do jednego, a tutaj SIĘ COŚ DZIEJE. Wybuchy, garnki...rozumiesz
Czy tylko mnie dziwi słowo 'rumor'?:D
Kochana siostra :))
Mamy tak podobne siostry <3
Moja siostra to przyszła by ale po jakiejś godzinie i to po kanapki xD