Podczas wycieczki do Chin, ja i mój chłopak zatrzymaliśmy się w hostelu. Nasz pierwszy wieczór spędziliśmy na integracji, podczas której obficie lał się alkohol. Następnego dnia nie czułam się najlepiej. Wybraliśmy się do restauracji, w której samemu wybiera się i nakłada sobie jedzenie. Wzięłam jakiś ryż z przyprawami, trochę sosu i zasiedliśmy do jedzenia. Wyjątkowo ciężko szło mi jedzenie ryżu pałeczkami, więc w końcu sięgnęłam po łyżkę. Wtedy okazało się, że ryż na mnie patrzy. To, co wzięłam za przyprawy, w rzeczywistości było maleńkimi rybkami. Chyba żyły.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przeczytałabym chętnie, ale reklama mi zasłania. I nie, nie mam nigdzie X do zamknięcia.
O mamo, już myslalem, że tylko mi się tak dzieje. Nie zabrzmi to dobrze, że cieszę się, że Tobie też xD
Odśwież strone
Albo te reklamy w środku wyznania - to jest po prostu denerwujące.
Musisz usunąć te reklamę nad tą co zasłania, wtedy ta pierwsza znika, a ta co zasłania przesuwa się na miejsce tej pierwszej i już nie zasłania. Serio!
Bo adblock który blokuje reklamy jest zbyt prostym rozwiązaniem...
Spieszę ze świąteczną pomocą 😊
"Podczas wycieczki do Chin, ja i mój chłopak zatrzymaliśmy się w hostelu. Nasz pierwszy wieczór spędziliśmy na integracji, podczas której obficie lał się alkohol. Następnego dnia nie czułam się najlepiej. Wybraliśmy się do restauracji, w której samemu wybiera się i nakłada sobie jedzenie. Wzięłam jakiś ryż z przyprawami, trochę sosu i zasiedliśmy do jedzenia. Wyjątkowo ciężko szło mi jedzenie ryżu pałeczkami, więc w końcu sięgnęłam po łyżkę. Wtedy okazało się, że ryż na mnie patrzy. To, co wzięłam za przyprawy, w rzeczywistości było maleńkimi rybkami. Chyba żyły."
Chyba za dużo alkoholu, albo tik tok się naogladalaś 🤔
Wątpliwe, aby żyły. Te małe rybki są bardzo popularne w kuchni chińskiej.
Ani to ciekawe, ani anonimowe.
To był tylko następny level integracji.