#8smMT

Parę lat temu mój kuzyn spowodował wypadek. Jechał pijany. Uciekł z miejsca zdarzenia. Na szczęście obserwowali to ludzie, którzy szybko zadzwonili po pogotowie i uratowali dziewczynę. Jechała skuterem, kierownica wbiła się jej w brzuch - dostała krwotoku, miała powybijane większość zębów. Dzisiaj ma się dobrze, w miarę dobrze.

Mój kuzyn nie siedział w więzieniu, dostał wyrok w zawieszeniu, do dzisiaj spłaca długi. Stracił prawo jazdy. I dalej jeździ pijany. Jego żona także prowadzi po alkoholu i nie zdaje sobie sprawy, jakie sprawia niebezpieczeństwo.

Tydzień temu pokłócili się. Oboje pijani. Pierwsza pojechała ona, a za nią on. Bardzo im odwala, kiedy piją. Widziałam, jak kuzyn wsiadał za kierownicę. Był to pierwszy raz, nie mieszkam z nimi. Długo nie musiałam myśleć. Zadzwoniłam na policję, podałam marki samochodów i numery rejestracyjne.

Złapali ich. Tym razem nic nikomu się nie stało. Czy mam wyrzuty sumienia? Nie mam, ale nikomu nie powiedziałam, że to ja zadzwoniłam. I nie wiem czemu, ale nie mam odwagi.
Skrzat Odpowiedz

Bardzo dobrze zrobiłaś. I nie mów w ogóle, bo jeszcze ty zostaniesz "tą złą".

Novara

Niestety w świadomości większości ludzi donosicielstwo jest zbrodnią tylko niewiele ustępującą morderstwu, czy pedofilii. Nawet jeżeli jest to słuszne i uzasadnione. A osoba mająca łatkę "konfident" ma w wielu środowiskach prze...e.

StaryTapczan

Szczególnie w niektórych rodzinach. „Tak naprawdę to dobry chłopak jest, a ty mu życie zniszczyłaś”. Nie myślą o tym, że to ON mógł zniszczyć życie innym osobom przez jazdę po pijaku, nie myślą o tym, że już kiedyś zniszczył, przynajmniej na te kilka miesięcy leczenia i rehabilitacji. To przykre, że niektórzy ludzie bronią członków rodziny do takiego stopnia. Dlatego może lepiej nie przyznawać się, bo kto wie, czy Autorka nie stanie się tą złą, która zniszczyła życie biednemu kuzynowi.

Novara Odpowiedz

Kierowcy jeżdżący na podwójnym gazie powinni być karani poprzez np. pilnowanie przejść dla pieszych jako "pan stopek", ew. sprzątać ulice, nosząc odblaskowe kombinezony z napisem "jestem piratem drogowym", albo "kierowałem pod wpływem alkoholu" i tak z 500 godzin, a ich dane powinny być upubliczniane. Może jakby najedli się trochę wstydu coś by się nauczyli.

GoMiNam

Wiesz co, nawet niektórym by to nie pomogło. Są osoby, które nie znają pojęcia "poczucia wstydu", ponieważ spływa to po nich, jak po przysłowiowej kaczce.

StaryTapczan

Z jednej strony racja, ale z drugiej... Ten chłopak już raz prawie odebrał życie innej osobie. Jeśli świadomość, że się kogoś potrąciło, że mogło się tę osobę zabić nie sprawiła, że się czegoś nauczył, to takie prace i wstyd tym bardziej niczego nie nauczą.

diq1

Gominam,
Chętnie poznam to przysłowie z kaczką.
Bo "coś spływa po kimś jak woda po kaczce" nie spełnia definicji przysłowia.
I potem mamy takie twory jak "przysłowiowa kupa", "przysłowiowa dupa".

StaryTapczan

diq1, ale „przysłowiowy” wg słownika PWN to „dotyczący przysłowia LUB powszechnie znany”. To znaczy, że określenia „przysłowiowy” możemy użyć nie tylko mając na myśli przysłowie, ale jakiekolwiek wyrażenie/zdanie, które jest powszechnie znane.

ks2508 Odpowiedz

Czy ma ktoś może pomysł jak zgłosić NOTORYCZNIE (praktycznie codziennie) pijanego kierowcę, ale bez podawania swoich danych? Jest to mój sąsiad, więc wolałabym uniknąć np. zemsty przez wybicie okna albo otrucie mojego psa. Dzwoniłam na policję już 2 razy, ale dysporytorzy nie chcieli przyjąć zgłoszenia anonimowego! Jeden nawet był dla mnie tak opryskliwy jakbym to ja była tym przestępcą. Powiedział, że mam mieć odwagę i iść z tym do dzielnicowego to zorganizują akcję. Tylko, że ten sąsiad to totalny margines, maltretował żonę, która od niego uciekła, a poza tym siedział już w więzieniu za potrącenie rowerzysty, dlatego boje się podania swoich danych. Niestety nadal jeździ po pijaku, pół dnia przesiaduje pod wiejskim sklepem pijąc z "kompanami" a później wraca kierując samochodem. Niby nie moja sprawa, ale chciałam zareagować, próbowałam, a policja nie przyjęła do wiadomości moich argumentów (nawet kiedy podpowiedziałam, że ten sklep ma monitoring). Że niby jest za mała odległość od jego domu do sklepu i patrol nie zdąży dojechać. A może po prostu za dużo mają takich spraw? Nie mam pojęcia. Tylko, że jak prze z niego stanie się tragedia to bedzie wielkie zdziwienie czemu nikt nie reagował!

Wykupka

Poproś o odmowę przyjęcia anonimowgo zgłoszenia na piśmie.

Iguana69

Ja zawsze podaje fałszywe imię i nazwisko. Tez nie chce mieć później niepotrzebnych problemów

diq1

Wykupka,
Maja je dostarczyć pocztą na podany adres, czy pójdzie je odebrać osobiście? 😁
Mowa o wsi, pewnie wszyscy wszystkich znają więc i tak by się rozniosło, że "chciała donieść"

bazienka

kup starter na jakiegos menela, podaj falszywe dane?

KruszynkaDrobniutka

Tak właśnie,, cudowna " policja często ma w d*pie ludzi. Ważniejsze są dla nich jakieś chore paragrafy. Przecież to oczywiste że niekiedy ktoś zgłosi coś do nich anonimowo że strachu przed zemstą. Ale oni to mają gdzieś.

PiratTomi

Poproś dyspozytora o jego nazwisko, stopień służbowy, nr legitymacji itd i poinformuj, że potrzebujesz tego, by złożyć na niego skargę za odmowę przyjęcia zgłoszenia, a nawet krycie sprawcy, bo jakby nie patrzeć ułatwia tym patusowi popełnienie przestępstwa.

Gro9 Odpowiedz

Brawo ty. Na takich skur... trzeba reagować. Najgorsze że tacy ludzie w ogóle nie rozumieją że stwarzają zagrożenie, im się wydaje że wszystko jest w porządku. A z nie chwaleniem się tym to niestety dobrze robisz. Raz jeden po imprezie widziałem jak znajomek do samochodu wsiada, podbiegłem i zabrałem mu kluczyki mówiąc że zafunduje mu taksówkę i może kluczyki odebrać na następny dzień. Jakie było oburzenie towarzystwa (bo chcieli żeby ich podwiózł). Normalnie jakbym im koty pozjadał.

bazienka Odpowiedz

i bardzo dobrze, zglaszalabym z akazdym razem jak mialabys pewnosc, ze jada napruci

TumpTumpTump

Tez bym tak zrobiła :)
Zresztą njednokrotnie zdarzało mi się dzwonić i zgłaszać że ktoś spożywa alkohol

PiratTomi

Bazienko, tak chętnie innych poprawiasz, a nie przejmujesz się tym, że nie istnieje takie słowo jak
"akazdym". Niestety, ale "z akazdym" jest równie niepoprawne jak "na prawdę", które tak bardzo Cię oburzyło w komentarzu innego użytkownika. Rozumiem, że niechętnie używasz znaków diaktrycznych, bo wymaga to od Ciebie nadmiernego wysiłku, ale postawienie spacji w dobrym miejscu nie jest takie trudne i pracochłonne.

NOTHING000 Odpowiedz

Bardzo dobrze. Tacy bezmózdzy ludzie nie zdają sobie sprawy, że nie narażają tylko siebie. Albo im to wisi? Nie wiem, po prostu nie wiem co tacy jak oni mają w głowie.

Rover25 Odpowiedz

Często zgłaszałam na policję, że moj (tfu) ojciec jeździ pijany. Z początku nikt mi nie wierzył, ale w końcu zabrali mu prawo jazdy. Miałam tylko takie wrażenie, że według mojej mamy to policja jest zła, bo takiemu biednemu człowiekowi prawo jazdy zabrali :/

PinkiPig Odpowiedz

Jak skończyłam czytać, to aż taka duma mną wstrząsnęła. Uwielbiam Cię.

Jawiem1210 Odpowiedz

Liczyłam na taki obrót zdarzeń. Brawo.

Ronika Odpowiedz

Bardzo się cieszę ze tak postąpiłaś ;)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie