Znacie takie uczucie, gdy leżycie godzinami w łóżku i nie możecie zasnąć? I marzycie o tym, by w końcu paść w objęcia Morfeusza? Ja znam to uczucie aż za dobrze... Zawsze bałam się wszystkiego, co straszne, dlatego unikam oglądania horrorów itp. Są niestety rzeczy, którym nie potrafię się oprzeć – gry. Gier typu horror boję się tak samo jak wszystkich innych strasznych rzeczy, ale jest w nich coś takiego, co sprawia, że i tak je oglądam. Za każdym razem tego żałuję. Przeważnie po takich filmikach z gier nie mogę spać, bo najzwyczajniej w świecie się boję. Zawsze jak kładę się spać, zakrywam głowę kołdrą, zostawiając tylko otwór na nos i usta. Czuję się wtedy bezpiecznie, ale i tak nie zawsze mogę zasnąć. Wtedy leżę kilka godzin tak zawinięta i boję się otworzyć oczy, bo przecież gdzieś może się coś czaić. W krytycznych momentach, kiedy już naprawdę nie dało się wytrzymać gorąca, a ja chciałam spać, szlam po mamę i spałam z nią (zdaję sobie sprawę z tego, że jest to dziecinne, tym bardziej że jestem prawie dorosła). W pewnym momencie doszło to do takiego stopnia, że mój organizm przestawał się bać dopiero o godz. 4:00. Miałam tak przez wakacje i w końcu stwierdziłam, że dosyć tego. Koniec z popadaniem w paranoje. Zaczęłam myśleć, co by tu zrobić, żeby przestać się bać. I nagle wpadłam na świetny pomysł – pies. Stróż, który będzie mnie pilnował. Porozmawiałam z rodzicami i niedługo potem wzięliśmy psa, kundelka, który miał trafić do schroniska. Od kiedy mam mojego małego przyjaciela, w końcu normalnie się wysypiam. A moi rodzice nadal śmieją się ze mnie, że wierzę w to, iż pies wielkości mniej więcej dorosłego kota uratuje mnie przed potworami ;)
PS Metoda z psem nie zawsze działa... Czasami w nocy zaczyna bez powodu szczekać. Mój strach w takich momentach wypier**la poza skalę :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Bo tobie się tylko wydaje, że on szczeka bez powodu.