#uDKLP
Chyba z nudów, bo przecież cały dzień siedzi w domu, mama zaczęła tak bardzo wpieprzać się w moje życie, że stała się zupełnie nieznośna, a ostatnio wykrzyczała mi na klatce schodowej wszystko, co o mnie myśli. Że jestem cholernie leniwa, bo jak tylko przychodzę do domu, to idę od razu spać, że jestem nieudacznikiem życiowym, bo pracuję w barze, a w dodatku się szmacę, bo sypiam z moim chłopakiem bez ślubu.
Dodam w tym miejscu, że ona nawet nie wie, kto jest moim ojcem...
Nawet nie mam jak się w tej chwili wyprowadzić, bo przecież parę dni temu oddałam jej prawie całą wypłatę.
Mam taka rewolucyjna propozycje: nie oddawaj jej całej wypłaty? Opłac i wszystkie rachunki, a co. Dorzuć odpowiednią kwotę jak mama gotuje. Reszta siedzi na Twoim koncie.
Albo jeśli jest aż tak źle nic nie dorzucaj: dopóki się uczysz nie wyrzuci Cię z domu. Ale zbieraj kwity bo nasze kochane państwo każe Co płacić za jej utrzymanie.
Dokładnie. Gdyby ją wyrzuciła z domu, córka miałaby pełne prawo pozwać ją o alimenty.
Jakoś tak podejrzanie dużo ostatnio historii o beznadziejnych matkach, zupełnie jakby ktoś chciał celowo wywoływać wrażenie, że nienadawanie się na rodzica jest powszechne. I że to świetny argument za tym, by nie mieć dzieci.
Może być i tak. A może też być tak, że na kochajace, pełne rodziny nie trzeba anonimowo narzekać.
Jest dużo beznadziejnych matek. Wszystkie matki popełniają błędy. I wielu matkom na pewnym etapie coś odwali i popełnią błąd z gatunku kardynalnych. Myślę, że doszukiwanie się w tym probezdzietnej propagandy jest lekką paranoją. Ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci rzadko próbują przekonywać do swojego poglądu innych. Ja np. nie chcę i nigdy nikogo do tego nie przekonywałam. Wręcz się cieszę, jak chcą, dla ekonomii to tylko lepiej przecież, uwazam, że ja się po prostu do tego nie nadaje, ale nie jestem wrogiem rodzicielstwa samego w sobie. Fajnie by było się spotkać z większym zrozumieniem takiej decyzji po drugiej stronie, a z tym już gorzej, no ale wiadomo, nie można mieć wszystkiego.
to przemęcz się do kolejnej wypłaty i przeprowadź i niech sobie wtedy szczęśliwie siedzi w domu. Gdzie problem?
Zapomniałem dopisać coś podobnego w moim komentarzu, ale odłożenie jednej wypłaty może nie wystarczyć. Najprawdopodobniej musiałaby przetrzymać minimum dwa miesiące unikając matki, żeby odłożyć jeszcze na kaucję
Taa, jeśli zarabiasz 5 tyś. miesiecznie, to po roku masz 60 tyś , prawda?