#YzIUR
Założyłam konto na pewnym portalu randkowym, gdzie poznałam chłopaka o imieniu Edward. Rozmawialiśmy na różne błahe tematy, aż doszliśmy do filmów. Posiadał ten sam gust do kinematografii jak ja.
Pisaliśmy około trzy miesiące i okazało się, że mieszkaliśmy niedaleko siebie.
Umówiliśmy się na spotkanie, ja uznałam to za randkę.
Na miejscu czekał na mnie pan około siedemdziesiątki, podeszłam i się przywitałam z pytaniem: o co chodzi?
Pan Edward zamieścił swoje zdjęcie, tylko że było sprzed pół wieku. Sądził, że ja również zamieściłam zdjęcie z młodości, a po imieniu uznał, że jestem dużo starsza. Nigdy nie rozmawialiśmy o wieku. Czemu? Nie mam pojęcia.
Zostałam, rozmawialiśmy o filmach, rodzinach. Pisaliśmy dalej do siebie i dzwoniliśmy. On traktował mnie jak wnuczkę, ja go jak dziadka. Z portalu oboje się wypisaliśmy.
Na urodzinach pana Edwarda poznałam jego wnuka. Z Frankiem jesteśmy parą, planujemy ślub.
Tylko nikt w rodzinie nie wie, jak poznałam dziadka. Każdy myśli, że poznaliśmy się przez sąsiadkę mojej babci (sąsiadka wyprowadziła się do syna, 150 km dalej).
Po raz pierwszy od dawna czytam wyznanie i stwierdzam: Kurczę, ale fajne :)
Takie w stylu starych, dobrych anonimowych.
Podbijam zarówno pierwszy, jak i drugi komentarz!
Naprawdę dobrze się czytało.
@Eureenergie
zeby bylo naprawdę w stylu starych, dobrych anonimowych to musial by wrocic Majer :(
Pewnie trochę się zdziwiłaś przy spotkaniu.
Dobre podejście z Twojej strony do sprawy, wiele kobiet by uciekło. Trochę zaskoczył mnie fakt, że zaczęliście tam rozmawiać, ale jednak pisząc kilka miesięcy przez portal, w pewnym sensie można poznać czyjeś wnętrze (zaznaczam, w pewnym sensie). Sam finał dość zaskakujący, za to całość jak najbardziej wyszła na plus — autorka nie dość, że znalazła dobrego przyjaciela, to jeszcze partnera w gratisie :-).
Bardzo przyjemne wyznanie :)
Franek tez nie wie?
Anonimowe, nieobrzydliwe i urocze jednocześnie ♥
aż mi to przypomniało wyznanie dentystki, u której zęby leczyła starsza pani i zawsze mówiła autorce, że musi poznać jej wnuka, bo byliby piękną parą. później autorka poznała babcię swojego chłopaka/narzeczonego i to była właśnie ta jej pacjentka 🥰 uwielbiam takie wyznania!
Strasznie miło się to czyta :) powodzenia!
mi taki wmawial, ze ma 25 lat, zdjecie na to wskazywalo, na spotkanie przyszedl facet w wieku 40-50+ i byl ciezko zdziwiony,c zemu nie jestem zainteresowana
fajnie, ze wam sie taka relacja ulozyla :) i ze zwiazalas sie z jego wnukiem :)
Temat na dobry film 😊😊
Życie pisze różne historie, od tej zrobiło mi się przyjemnie na serduszku :)