#YuJmb
Kilka tygodni później, gdy nadeszła pora rozpakowywania paczek, odkryłam ze smutkiem, że tym razem nie dostałam tego, o co prosiłam. Oczywiście prezenty były wspaniałe, ale i tak było mi przykro, że moje życzenie nie zostało spełnione. I w sumie wcale się temu nie dziwię, Po tym moim liście moja mama prawdopodobnie została utwierdzona w przekonaniu, że z jej córką nie wszystko jest do końca w porządku, bowiem gdy inne dziewczynki prosiły o lalki, kucyki i inne różowe pierdoły, ja zażyczyłam sobie „zestaw do wydobywania węgla”...
Cus szatan pewno maczal palce w tym bo nawionzanie do wengla
Ups, może przemyśleć jeszcze raz zaplanowaną podróż na Śląsk...
Szatan jest górnikiem?
W bliskiej rodzinie mam dwóch górników i takie sugestie moim zdaniem są uzasadnione!
Mikołaj nie pomyślał o łopacie?
Do wydobywania węgla?
A co miał jej całą kopalnie dać, razem ze wszystkimi związkowcami?