#YuJmb

Mama przypomniała mi historię, która miała miejsce kilkanaście lat temu. Sześcioletnia wówczas ja napisałam jak co roku list do Świętego Mikołaja. Wszystko pięknie, ozdobioną kopertę przekazałam mamie, która obiecała ją wysłać. 
Kilka tygodni później, gdy nadeszła pora rozpakowywania paczek, odkryłam ze smutkiem, że tym razem nie dostałam tego, o co prosiłam. Oczywiście prezenty były wspaniałe, ale i tak było mi przykro, że moje życzenie nie zostało spełnione. I w sumie wcale się temu nie dziwię, Po tym moim liście moja mama prawdopodobnie została utwierdzona w przekonaniu, że z jej córką nie wszystko jest do końca w porządku, bowiem gdy inne dziewczynki prosiły o lalki, kucyki i inne różowe pierdoły, ja zażyczyłam sobie „zestaw do wydobywania węgla”...
GrazynaPiczkas Odpowiedz

Cus szatan pewno maczal palce w tym bo nawionzanie do wengla

Nowiencjestem

Ups, może przemyśleć jeszcze raz zaplanowaną podróż na Śląsk...

HansVanDanz

Szatan jest górnikiem?

Szwedacz

W bliskiej rodzinie mam dwóch górników i takie sugestie moim zdaniem są uzasadnione!

vylarr Odpowiedz

Mikołaj nie pomyślał o łopacie?

3210

Do wydobywania węgla?

vylarr

A co miał jej całą kopalnie dać, razem ze wszystkimi związkowcami?

Dodaj anonimowe wyznanie