#Yjha6
Od rodziców dostał 100 zł, bardzo dużo pieniędzy. Miał za to kupić sobie jakąś pamiątkę czy coś do jedzenia. Gdy szli ulicą zobaczył pewnego pana, który siedział z boku z puszką i zbierał pieniądze. Nie miał on jednej nogi. Tacie zrobiło mu się go bardzo żal, więc oddał mu 60 zł - większość tego, co dostał. Był to bardzo hojny dar, ale tata wiedział, że zrobił coś dobrego.
Niestety, pod koniec dnia, gdy wracali już do domu, spotkał tego pana, który jakby nigdy nic szedł na dwóch nogach...
tzw. "cudowne ozdrowienie" Niestety coraz częstszy przypadek ...
Smutne jest to, że takie sytuacje zniechęcają ludzi do pomagania...
Bardziej smutne jest to ,że ludzie wykorzystują dobre chęci innych .
I ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy, spotykają się z obojętnością....
Mnie raz koleś, któremu zrobiłam zakupy pogonił z kijem.
Od tej pory nie pomagam takim ludziom.
Właśnie:( zniechęcają i to jak. :c niby mówi sie że znieczulica, ale na własnym przykładzie wiem, że bardzo trudno komuś zaufać po wielokrotnych oszustwach 😢
@dejmm tak w ogóle fajny nick ;)
Naprawdę potrzebujący rzadko kiedy proszą o pomoc na ulicy
I to właśnie boli. Że człowiek chce być dobry, a i tak zrobią w ch*ja.
Od takich ludzi trzeba sie trzymać z daleka..najlepiej mieć z nimi jak najmniej wspólnego...prędzej człowiek tym przesiąknię niż ich zmieni :-P
Trol nie trolluje? o_O
Przed chwilą czytałam wzruszające wyznanie o staruszku a po tym jakoś łzy się cofnęły.
Normalnie nic tylko tego goscia w pysk strzelic...
jak dał radę udawać, że nie ma nogi?
Pewnie na niej siedział.
I jaki sens ma teraz wasza ulubiona fraza "W dzisiejszych czasach..."?
Wreszcie ktoś napisał, że tak było zawsze.
oszustwo oszustwem, ale dobiło mnie to, że zabrał te pieniądze (zresztą nie takie małe) dziecku
Właśnie tacy ludzie zniechęcaja do dobroczynności ehh..