#YfNEM
Tutaj moje zdziwienie, kobieta ruszyła za mną. Słyszę znów to samo "Może doradzić? Szuka pani czegoś konkretnego?". Patrzę na nią, a ta znowu gdzieś za mnie. Robię zdziwiona minę i odwracam się, by sprawdzić do kogo mówi, ale nikogo nie dostrzegam. Znów spoglądam na nią i po chwili zdaję sobie sprawę, jaka jestem głupia. Ta pani miała zeza.
Znam to. Jeździłem z takim instruktorem na prawko. Patrzy na mnie i jednocześnie pokazuje gdzie skręcić
Padłam 😂
Powstań
Powerade 😂
Nie czułabym się z nim bezpiecznie
Ja kiedy miałam pierwszy raz trening z takim trenerem (wszyscy się go bali) i kiedy na mnie krzyczał, patrzyłam po wszystkich po kolei bo nie wiedziałam do kogo on tak krzyczy... ale on miał szklane oko, kóre "patrzyło" w kompletnie inną stronę.
Aż mi się jej żal zrobiło. :(
Mi też, szkoda takiej osoby :(
Ma większe pole widzenia. :D
Chciała być miła, a jednocześnie czujna czy nikt nic nie kradnie tam z tyłu :D
Mój brat ma takiego kolege i czesto nawalają w ping ponga, gość jest nieprzewidywalny!
Mam taką nauczycielkę z j. polskiego. Ostatnio spoglądała na prawo w okna, kazała nam otworzyć zeszyty, po czym ja zaczytana w podręczniku dostałam ochrzan że tego nie zrobiłam.
Siedziałam po lewej.
mysle, ze ona chyba tez dobrze wiedziala, czemu tak zareagowalas :D
Dawno temu, będąc w szkole podstawowej, poszedłem z kolegą oddać książki do szkolnej biblioteki. Pani bibliotekarka miała zeza i gdy podeszliśmy we dwóch do jej biurka powiedziała - Dziękuję chłopcy. A Ty odłóż swoje książki na tamtą półkę.
Zrobiło się trochę niezręcznie, bo nie wiedzieliśmy, do którego z nas się zwróciła, i który z nas ma ruszyć się by odłożyć książki. Przez zeza wydawało się, że mówiąc to patrzy na nas obydwu.
Yves Rocher w Gdańsku? :P
U mnie w gimnazjum dyrektorka miała zeza i wszyscy mówili na nią snajper 😂
To przykre :(