#Yf19q

Mój Luby od zawsze był mistrzem słownych gaf, w szczególności jeśli chodziło o prawienie mi komplementów. Któregoś dnia jedliśmy kolację. Ponieważ siedzieliśmy naprzeciw siebie, On zaczął mi się przyglądać z uśmiechem... Chwilę już to trwało, a romantyczny nastrój rósł w siłę... do momentu, kiedy Luby się w końcu odezwał:
- Ładnie dziś wyglądasz. Tak właśnie patrzę na ciebie i patrzę, i się zastanawiam, co jest nie tak...
Dragomir Odpowiedz

Pewnie tu mu chodziło o charakter. Jak znam życie, powiedziałaś mu: domyśl się.

Dodaj anonimowe wyznanie