Kiedy nie mogę zapamiętać pisowni jakiegoś słówka z angielskiego, to ustawiam je jako hasło na fejsie. Loguję się wielokrotnie w trybie prywatnym i chcąc nie chcąc, w końcu je zapamiętuję.
"Urodą" angielskiego jest to, że jeśli jakieś słowo wypowiada się jakoś, to na pewno pisze się je zupełnie inaczej. Jeszcze "lepszy" pod tym względem jest francuski.
"Urodą" angielskiego jest to, że jeśli jakieś słowo wypowiada się jakoś, to na pewno pisze się je zupełnie inaczej. Jeszcze "lepszy" pod tym względem jest francuski.
Nie wiesz jak to słowo zapisać, więc ustawisz jako hasło?
No tak, logiczne 🤔