#YEjju
Po sesji koleżanka, która mi się podoba, powiedziała: „W trakcie tych zdjęć patrzyłeś się na mnie, jakbyś patrzył na coś, na czym ci zależy, poczułam gęsią skórkę...”.
Prawda jest taka, że patrzyłem na bok, by nie patrzeć prosto w aparat, w sensie w jej kierunku, ale nie centralnie na nią, a ten „błysk” w moich oczach, o którym mi mówiła, to nic innego jak odbicie światła.
Nie wyprowadziłem jej z tego błędu.
A taką dobrą okazję miałeś, żeby ją zaprosić na randkę.
@Postac: Skoro nie wyprowadził jej z tego błędnego zrozumienia jego spojrzenia, to może zaprosił.
@Hva: nie każda, ale ta akurat mu się podobała.
"Po sesji koleżanka, która mi się podoba"
czytaj ze zrozumieniem
To teraz się dowie z anonimowych xD
I co, było coś?
Nie lol