#XoXD7
Nagle, stojąc pod strumieniem gorącej wody, usłyszałam huk w kuchni — coś spadło. Jako że mam bardzo bujną wyobraźnię, zaczęłam sobie wyobrażać, że właśnie ktoś włamał się do mieszkania i okrada mnie z całego dorobku, a później wchodzi do łazienki, widzi mnie nagą i mokrą i postanawia wykorzystać.
Tak bardzo podnieciły mnie te fantazje, że musiałam sobie ulżyć, przez co spóźniłam się do pracy.
Widocznie jak ktoś chce sobie "ulżyć", to wmówi sobie każdy absurd ;)
A wyobraźcie sobie minę złodzieja, który najpierw okradł autorkę z całego dobytku, później wchodzi do łazienki, widzi ją nagą i mokrą i... już sobie dogadzającą. Ciekawe czy wtedy też by ją wykorzystał czy raczej wykorzystali by siebie nawzajem?