#XoXD7

Parę dni temu rano postanowiłam wziąć prysznic. Mieszkam sama, a że pogoda była nieciekawa, wszystkie okna w mieszkaniu były pozamykane, więc przeciąg był niemożliwy.
Nagle, stojąc pod strumieniem gorącej wody, usłyszałam huk w kuchni — coś spadło. Jako że mam bardzo bujną wyobraźnię, zaczęłam sobie wyobrażać, że właśnie ktoś włamał się do mieszkania i okrada mnie z całego dorobku, a później wchodzi do łazienki, widzi mnie nagą i mokrą i postanawia wykorzystać.

Tak bardzo podnieciły mnie te fantazje, że musiałam sobie ulżyć, przez co spóźniłam się do pracy.
HansVanDanz Odpowiedz

Widocznie jak ktoś chce sobie "ulżyć", to wmówi sobie każdy absurd ;)

zoy19 Odpowiedz

A wyobraźcie sobie minę złodzieja, który najpierw okradł autorkę z całego dobytku, później wchodzi do łazienki, widzi ją nagą i mokrą i... już sobie dogadzającą. Ciekawe czy wtedy też by ją wykorzystał czy raczej wykorzystali by siebie nawzajem?

Dodaj anonimowe wyznanie