Gdy byłam dzieckiem, korzystając z toalety w celu opróżnienia swojego pęcherza, miałam w zwyczaju powtarzać jeden schemat. Za każdym razem oddając mocz, wymyślałam sobie, że jestem na przyjęciu dla dzieci jako osoba dorosła, nadzorująca zabawę i że rozlewam dzieciom sok. Wyglądało to mniej więcej tak, ze "porcjowałam" swoje siuśki wymyślając przy tym, dla którego dziecka ma to być, coś na zasadzie: "Dla Kasi". Chlup. "Dla Tomka". Chlup. "Dla Oli". Chlup. I tak dalej, aż do całkowitego zwolnienia maszyny losującej.
Robiłam to zawsze, niezależnie od tego, jak bardzo pełen pęcherz miałam i jak wielkie parcie na niego. Czasem, gdy nie miałam w głowie pomysłu na imię dla kolejnego dziecka, wstrzymywałam siusianie tak długo, aż go nie wymyśliłam, czasem okazywało się to nieco bolesne. No i oczywiście im więcej moczu, tym większą satysfakcję miałam z tej mojej dziwnej zabawy :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Może to wydawać sie głupie ale dzięki temu nie bedziesz miała pozniej problemów z nietrzymaniem moczu ;)
Najlepiej jednak ćwiczyć mięśnie Kegla "na sucho", bo w przeciwnym razie można nabawić się zapalenia pęcherza. ;)
To zdaje się, że nie tylko ja tak robiłam, tylko ja liczyłam do dwudziestu 😂😂
Jak byłam dzieckiem, bardzo długo się moczyłam w nocy, lekarz zalecił mi właśnie wstrzymywanie strumienia moczu, pomogło.
Prawda :D
A moze 100 minusow? Blizej Ci 😂
Co ja pacze
Patrzę*
@Flaflinka Bo to "pacze" wcale nie jest napisane specjalnie ;')
Wcale nie
Dawideqq121 Rozumiem, że to celowo, ale czasem mam już dosyć tych wszystkich skrótów i uproszczeń.
@Flaflinka Ale dlaczego Cię ro denerwuje? Taki mem i tyle...
@Nieogar69 Taka już jestem. Tak samo irytuje mnie zbyt częste używanie angielskich słów w zdaniu albo wyrazy takie jak "hajs", czy "hardkor" i te podobne, lub masowe używanie emotikonek.
No właśnie. Anonimowe pokazują mi jak bardzo zwyczajnym dzieckiem byłam. No cóż....Może lepiej porcjować siki jako dziecko niż psychopatycznie obwąchiwać ludzi jako dorosły ( ͡° ͜ʖ ͡° )
Flafinka, ale znaczna większość z nich jest w najnowszym wydaniu "Wielkiego słownika ortograficznego PWN", więc trochę nie rozumiem Twojego "oburzenia". :)
@Misiaaaa Jak widać wielu ludzi tego nie rozumie, więc nie ma sensu dalej polemizować. Zakończmy tę dyskusję.
Flafinka chyba na tym polega rozmowa?
Podziwiam Cię, za tak mocne "zawory" ;)
Wyćwiczone mięśnie Kegla ułatwią Ci kiedyś poród silami natury :)
Już w młodym wieku ćwiczyłaś mięśnie Kegla! 😆
Niegdy bym na takie cos nie wpadła podziwiam...
Przebijam: jako dzieciak uwielbiałam robić kupę, bo za każdym razem jak siadałam na sedesie, wyobrażałam sobie, że moja kupa to pociski, które zrzucam na Gargamela, żeby uratować Smerfy. Czasami jednak miałam zły dzień, wtedy porcje kupy leciały na Wioskę Smerfów, a ja oczyma wyobraźni widziałam, jak uciekają w popłochu... Z czasem doszły jeszcze Gumisie :D
A piłaś też jak coś zostało?
Taka wersja jak z karmieniem tylko troszki upgrade'owana XD
A tak na serio - fajny sposób, żeby podejść dziecko, które nie chce się w nocniczek załatwiać ;)
Może się to skończy tak,że dziecko w końcu wypije ten soczek, jak mama nie zobaczy 😂
No nie wiem, jak w miarę rozgarnięte dziecko to nie wypije. Zresztą wystarczy dziecku wytłumaczyć, że z nocniczka się nie pije tak samo jak w ogóle sików. Powiedzieć, że np poi się tym jakieś dobre duszki czy coś. Mi w ten sposób koleżanka parę rzeczy tłumaczyła i żeby nie było - traumy nie mam, odchyłów też brak więc wszystko ok :)
A jak całkowicie zwolniłaś maszynę losującą to losowała ona czy następny pobyt to 1 czy 2? :V
To się nazywa zagalopowanie się w komentowaniu