Mój tata przyjechał po mnie i po dwie koleżanki na studniówkę. Nasi partnerzy wcześniej popili, więc stwierdziłyśmy, że nie ma mowy, abyśmy pojechały z którymś z nich. Odwieźliśmy jedną z koleżanek. Akurat napadało śniegu i mój tata utknął w śniegu. Stwierdził, że on popchnie samochód, a ja mam ruszyć. Usiadłam za kierownicą i rura! Auto nadal stoi. No to kolejna próba, silnik wyje, tata niczym Pudzian próbuje popchnąć autko, a to stoi. W końcu zrezygnowany tata puka w szybkę:
- Córka, a zwolniłaś ręczny?
Nie zwolniłam. Po zwolnieniu auto ruszyło.
Cóż, kobieta z blondu wyjdzie, ale blond z kobiety nigdy :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Końcówka jak najbardziej w stylu anonimowych 👌🏼
Raczej, nie inaczej
Gdy się zakopiesz nie gazuj, może tylko pogorszyć sytuację. Mówi to blondynka :)
Bo wszystkie blondynki to jedna rodzina :D
Już myślałam, że waszym partnerom cos się stało po pijaku.. no bo skoro ich zostawilyscie xD
Aż przypomina mi się moje pierwsze podejście do egzaminu na prawko, też zapomniałam o ręcznym :D
Hahahahhaa :D
Dobre :D
Trochę szkoda (chociaż wiem, że to był sarkazm), że są takie stereotypy.
A myślałam, że to będzie wyznanie w stylu "Nie oceniaj blondynki po kolorze włosów"... :c XD
Ja kiedyś poprosiłem dwóch gości czy mogą mnie popchnac bo mi akumulator padł, gdy pchali samochód ja wrzucałem dwójkę, ale reakcji auta nie było żadnej... dopiero jak jeden z nich zapytał czy puszczam sprzęgło dotarło do mnie co się stało... czemu auto nawet nie szarpalo... tak, jestem facetem. Tak, jestem zawodowym kierowcą. Nie, nie przyznałem się im do tego ze nie puściłem sprzęgła...
Ostatnie zdanie - mega! 😂