W szkole średniej zdałam egzaminy z języków obcych, czyli angielski, niemieckiego i rosyjskiego tylko i wyłącznie przez to, że nałogowo gram w gry i dzięki temu biegle się tymi językami posługuję. Z każdym innym przedmiotem sobie nie radzę...
Dodaj anonimowe wyznanie
To tak nie działa. Gdyby działało, to każdy gracz byłby poliglotą, a tak nie jest.
oczywiście, że działa ale pod warunkiem, że gra ma jakąś fabułę czyli jakieś RPG np. Morrowind, Oblivion, SKyrim czy nawet i nasz rodzimy Wiedźmin to po pierwsze i po drugie - graczowi zależy, żeby się nauczyć kilku słówek więcej jak "Spiele/Play" itp.
Jeden z wymaganych sposobów na naukę jakiekolwiek języka to otaczanie się nim np. czytanie książek, oglądanie filmów czy słuchanie muzyki albo i granie w gry.
I bardzo dobrze, inne przedmioty nie przydają się w rzyciu
Ale w rzyci to i owszem. A potem lekarze mają anegdotki co komu musieli wyciągać.
I w zdecydowanej większości przypadków bohaterami tych anegdotek są faceci. Co za przypadek
Worm - coś nie działa, dlatego odpowiadam Ci tutaj.
Fajne gry, ale tylko Morrowind nie ma polskiej wersji. Dużo osób traktuje też takie gry, jako walkę, rozwój postaci i wielkiej uwagi na fabułę nie zwraca. Ile osób tak naprawdę gra np. po francusku w takie gry i stara się jak najwięcej wtedy z tej fabuły wyciągnąć?
I bardzo dobrze, inne przedmioty nie przydają się w rzyciu