#X9b7b
Akurat tego dnia mój plan zajęć kończył się wychowaniem fizycznym, na którym nauczyciel zabrał nas na otwarcie. Na parkingu przed boiskiem dostrzegłam samochód taty, a następnie także jego zajętego rozmową, więc nawet nie zauważył mojej obecności, a ja sama nie miałam potrzeby zawracania mu głowy. Jako, że nie musiałyśmy wracać później do szkoły i właściwie nikt nie zwracał uwagi na to czy jesteśmy tam czy nie, postanowiłyśmy pójść z koleżankami na pizzę. Przechodząc obok parkingu pomyślałam, że skoro tata jest samochodem, to mógłby zabrać moją torbę z książkami do domu, a ja nie będę musiała jej nosić i nawet jeśli on zdąży odjechać wcześniej niż ja wrócę, to będzie mi lżej wracać autobusem. Jak pomyślałam tak zrobiłam, wyjęłam tylko portfel i zostawiłam torbę obok samochodu, tuż przed drzwiami kierowcy, tak żeby jej nie przeoczył.
Po spotkaniu postanowiłam tam wrócić, żeby sprawdzić czy jeszcze przypadkiem nie pojechał. Kiedy zbliżałam się do celu, ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że na parkingu nie ma już żadnych samochodów oprócz tego należącego do mojego taty. Kiedy podeszłam bliżej, tata stał oparty o samochód i po chwili wyciągnął telefon, wybił jakiś numer i powiedział:
- Halo, z tej strony XXX, dzwoniłem do państwa przed chwilą ze zgłoszeniem podłożonej torby. Chciałbym to odwołać, przepraszam za kłopot, okazało się, że to córka zostawiła.
Tak, dobrze myślicie - tata zadzwonił na policję ze zgłoszeniem podłożenia pod jego samochód torby z nieznaną zawartością. Powiem tylko tyle, że miałam wtedy tylko jedną torbę i przez ponad rok chodziłam z nią do szkoły.
Myślałam, że pomylisz samochody :D
Też tak myślałam :)
Ale ta wersja wyznania bardziej mi się podoba xD
Dokładnie o tym samym pomyślałam :D
Ja też :D
Ojcowie tak juz chyba mają hahahaha 😂 moj to czasem nie wie do jakiej klasy chodze :)
Mój nawet poszedł raz na wywiadówkę innej klasy... :D
Nie rozumiem, mój tata zawsze wiedział do której szkoły i klasy chodzę ja czy siostra, nawet nasze profile ogarniał :D daty urodzin też pamięta, imienin też, nawet moich dzieci daty urodzin zna. Mąż też pamięta daty urodzin naszych dzieci, moich urodzin czy datę naszego ślubu..
Mój tata się nawet nie zorientował, że w zeszłym roku zakończyłam już edukację w liceum, także tego... xD
Mój tato czasami dodaje albo odejmuje mi lat
Mój myśli ze nadal jestem w gimnazjum... A jestem w klasie maturalnej i jestem jedynaczka :c
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pańskiego syna - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał.
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo się w końcu na lekcje spóźnię.
Mój nie wie ile mam lat i którego dnia się urodziłam (pamięta tylko miesiąc) :D
U mnie byl kiedys kolega w klasie ktory sie przepisal do innej klasy, przyszedl jego tata do szkoly i wchodzi do nas na lekcje i pyta o tego kolege a pani mu uswiadomila dopiero ze on juz z nami nie chodzi 😂😂😂
Nie tylko ojcowie tak mają :) w domu mam dwójkę dzieci mojej siostry, która mieszka z nami i gdy mnie ktoś spyta, ile mają lat, to jestem w stanie określić to z dokładnością do 3 lat mniej więcej :)
To nie jest śmieszne, ale po prostu smutne.
Myślałam, że np włożysz nie do tego samochodu i torba zaginie :D Trzeba utworzyć termin 'typowy ojciec'. Ja kończę liceum, a tata wciąż nie wie do jakiej klasy i gdzie chodzę :D To chyba nieodłączna część męskiej natury xd
Nie, po prostu go nie obchodzisz xD
@rozana, kochanie, jeśli chcesz zaimponować komuś swoimi dennymi tekstami na poziomie kozy, a nawet ameby, to prawdopodobnie źle trafiłaś. Najlepiej zachowaj to dla siebie, bo nie jest to ani fajne, ani zabawne. Serdecznie (nie)pozdrawiam.
Przezorny zawsze ubezpieczony. XD
jakoś dziwnie się zachowałaś zostawiłaś torbę, koło samochodu,podczas imprezy gdzie było pół miasta przecież każdy mógł sobie ją wsiąść, no i twój tata aż na policję dzwonił? mógł sprawdzić i w zeszycie znalazł by imię i nazwisko właściciela torby...
Torba z nieznaną zawartością. Bał się co jest w środku, nie chciał otwierać. Z
tego powodu dzwonił na policję.
Ja bym nie zostawiła torby koło samochodu taty - bo nie wiadomo, kiedy przyjdzie do tego samochodu, oraz czy ktoś wcześniej tej torby nie skradnie. Nieważne, czy małe miasteczko, czy duże - okazja czyni złodzieja.
Najpospolitszy błąd: Wziąć, nie wziąść ;)
No i zgadzam się z waszymi komentarzami, ja bym tak nie zostawiał torby koło samochodu gdzie jest multum obcych ludzi...
Jak przeczytałam: "zabrał nas na otwarcie' jako pierwsze, gdy weszłam na stronę, to pomyślałam automatycznie o parasolu. D:
Toż to wydarzenie, otwarcie parasola :D Zapraszam do siebie na otwarcie parasola w każdy deszcz ;)
Moj kiedys wiózł mnie do szkoly... minął szkole i juz w kierunku domu jedzie... tak zapomniał, ze mnie nie wysadził, a ja glupia jeszcze mu o tym przypomniałam 😂
Myślałem, że do akcji wejdzie jakaś kochanka. Mózgu stop ;-;
Myślałam, że pomyliłaś samochody i twoja torba została na parkingu :-)
Ojcowie tacy są i za to ich kochamy! ;3