#En724

Kiedy byłem 4- lub 5-letnim brzdącem miałem opiekunkę - starszą, kochaną panią, która była dla mnie jak trzecia babcia. Pewnego dnia jednak mama zdecydowała, że można zaoszczędzić trochę pieniędzy, gdybym zamiast zostawać z opiekunką poszedł do przedszkola i przy okazji zawiązał kilka przyjaźni. Mimo wielu moich oporów, płaczu, krzyków, mama została nieugięta.

Niedługo później byłem już w budynku przedszkolnym i ze łzami w oczach szedłem ku sali niczym na wyrok... A że byłem bardzo stęskniony za opiekunką-babcią i mamą, do tego nieśmiały, jeśli chodzi o nawiązywanie nowych znajomości, usiadłem na krzesełku i zacząłem płakać. Dzieci zaczęły się ze mnie śmiać, wołając półżartobliwie "beksa" lub "mazgaj". Przedszkolanka nie mogła mnie uspokoić, gdyż była ona jedną z tych kobiet, które wyglądają tak wrednie, że nienawidzi się ich od pierwszego spojrzenia.

W końcu emocje opadły i zbliżał się czas obiadku. Przedszkolanka postanowiła, że mnie nakarmi, żeby było mi weselej. Jedzenia nie było najgorsze, jednak od tego całego stresu... zwymiotowałem na spódnicę kobiety. Zezłościła się i trochę na mnie nakrzyczała. Znów się popłakałem. Najgorsze jednak miało nastąpić.

Poszedłem do toalety załatwić tę krótszą (na szczęście) sprawę. Nie wiem jak, ale zmoczyłem całe spodnie. Przedszkolanka już tym razem wściekła oznajmiła, że zaraz przyniesie mi coś na przebranie, aby nie chodzić w mokrych spodniach, a pożyczoną rzecz oddać po upraniu. Niestety, przyniosła różową spódniczkę, bo "nie miała nic innego".

Tak właśnie spędziłem mój pierwszy dzień w przedszkolu. Do dziś doskonale to pamiętam i tak zrodziła się moja trauma przed "pierwszymi dniami". Nie ważne, czy to pierwszy dzień podstawówki, liceum czy pierwsze spotkanie z rodzicami mojej lubej.

A kończąc historię - tak, resztę dnia spędziłem w różowej spódniczce wśród chichoczących dzieci. To był mój pierwszy i zarazem ostatni dzień w przedszkolu, gdyż opiekunka znów zaczęła do mnie przychodzić :)
MagicznyKroliczek Odpowiedz

Najważniejsze, że trzecia babcia zaczęła znowu do Ciebie przychodzić :D

kira66244

to nie śmieszne ........ tak mam 3 babcie

muszedodackomentarz

Po trupach do celu XD
Co z tego, ze nieświadomie

rudawiewiora

Też mam 3 babcie i jedną pra-

kochamcie Odpowiedz

I dostałeś to co chciałeś xd

Szybunia93 Odpowiedz

Ta opiekunka w przedszkolu też jakaś nienormalna.. Chłopcu dać spodniczkę, wiadomo, że stanie się pośmiewiskiem dla dzieci..

Stine

Z jednej strony tak, ale z drugiej jeśli nie było nic innego na przebranie to albo by musiał latać w obsikanych spodenkach albo z gołą dupą :P więc co innego mogła zrobić?

Szybunia93

No niby tak. Ale ogólnie dziwię się też temu, że skoro był pierwszy dzień w przedszkolu, to nie miał jakichś rzeczy w razie wu wzięte. Może to były inne czasy.

Stine

Też prawda, dzieciaki chyba zawsze mają jakieś ciuchy na przebranie, ale moze kiedys bylo inaczej ;)

Tabasco Odpowiedz

Od małego chcieli zrobić z Ciebie gendera :)

natka77 Odpowiedz

Aż mam łzy w oczach....też mam traumę przed "pierwszymi dniami" :)

zalozanonimowekonto

U mnie tak samo. Tylko, że boje się pierwszych dni, bo poprostu jestem nieśmiała

kochanalama Odpowiedz

Wyszło na dobre

prysznic Odpowiedz

Ważne, że wyszło na Twoje :D

gitarzystka Odpowiedz

Biorąc pod uwagę jakie miałeś problemy z nawiązywaniem znajomości to Mama dobrze zrobiła, że zapisała Cię do przedszkola.
Jak się pojawia taki problem to trzeba dziecko trochę popchnąć do interakcji z rówieśnikami zamiast je izolować w domu, bo problem będzie tylko narastał...

Mate Odpowiedz

Też nie chciałem iść do przedszkola ale musiałem pierwszy dzień płakałem ale kilka nowych znajomych mnie pocieszało i to byli najlepsi koledzy i koleżanki do końca podstawówki. Teraz nie raz się mijamy na ulicy i tylko cześć cześć, a kiedyś całe dnie spędzaliśmy razem

nata Odpowiedz

Przecież do przedszkola przynosi się rzeczy na przebranie...

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie