Pewnego razu dostałam okresu, ale tak obfitego, że bez problemu można go nazwać Morzem Czerwonym. Wiadomo, jak to bywa, ubrudziłam swoją bieliznę. W końcu się wkurzyłam i wzięłam taty slipki, bo są większe, podpaska się zmieści i ogólnie same pozytywy. I wiecie co? Nigdy na sobie nie miałam aż tak wygodnych majtek. Normalnie zakochałam się od pierwszego noszenia!
Do dziś podkradam tacie majtki, nawet jeśli nie mam okresu, komfort noszenia nie do opisania, a rodzice nadal się ze mnie śmieją :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Może kup sobie po prostu swoje? Skoro rodzice się śmieją, ale nie protestują, to raczej nic przeciwko mieć nie powinni. Bo pożyczanie bielizny niezbyt higieniczne.
Polecam po prostu zakupienie męskiej bielizny. W dzisiejszych czasach można to zrobić bez kontaktu z dostawcą, a i po prostu jest to bardziej higieniczne.
A jądra ci się nie odparzają od podpaski?
Hm to może po prostu kup sobie własne majtki typowo pod okres? Damskie figi mają różne modele i nawet jak się wejdzie na pierwszy lepszy sklep z takimi rzeczami w internecie to jest masa bawełnianych damskich modeli takich szerokich i wygodnych. Nie wiem po co masz zabierać majtki ojcu (to wręcz dziwnie brzmi) skoro możesz zamówić sobie własne i tyle jeśli nie chce iść Ci się do sklepu stacjonarnie. I np nosić je tylko podczas okresu albo po prostu wtedy kiedy chcesz wygody. Jeśli nie jesteś pelnoletnia i to rodzice dają ci pieniądze to naprawdę możesz je na to przeznaczyć albo po prostu ich poprosić by ci dodali na nowy komplet bielizny. Skoro piszesz ze się śmieją z tej sytuacji to chyba nie będą mieli z tym problemu?
A nie możesz po prostu kupić swoich majtek?
Myślę, że zupełnie nikt nie zwróci uwagi, że w pepco czy h/m kupisz sobie paczkę męskich slipek (równie dobrze ojcu na prezent możesz kupować...ludzie mają to w dupie chyba, że Tobie pasuje noszenie majtek akurat ojca ^^
Nie ma nic złego w kobietach noszących męską bielizne.
Ty zboku.
Tak, bo to problem kupić swoje majty, lepiej używać ojcowskich. Najsu.
Aż dziw, że nie zostałaś od tego momentu mężczyzną. Kto by tam chciał identyfikować się ze swoją biologiczną płcią, to przecież passé.