#X1Jvo

Moja dziewczyna kompletnie o siebie nie dba. Je bez opamiętania, nic się nie rusza, żeby poprawić swoją sylwetkę. Ostatnio gdy wybieraliśmy się na wesele, to ubrała jakąś dresową sukienkę, włosy miała przytłuste i zero makijażu. Oczywiście nie lubię sztucznych lal, ale lubię, gdy kobieta dba o swój wygląd. Nawet bieliznę nosi rozciągniętą. Ma czas, żeby pójść pobiegać albo pojeździć na rowerze, ale jej się nie chce. Ostatnio byłem na spotkaniu biznesowym z moją dziewczyną, która jak zawsze wyglądała nieświeżo, było mi za nią wstyd przed kolegami i współpracownikami. Namawiam ją na wspólne ćwiczenia, ale ona twierdzi, że nie chce, nie lubi, nie czuje potrzeby. Sugestie pójścia do fryzjera czy zrobienia czegokolwiek, by poprawić swój wygląd, typu siłownia, wyjazd do spa, zmiana garderoby itp. zbywa, śmiejąc się, że ona etap polowania na facetów ma za sobą i nie musi nic nikomu udowadniać. No niby tak, ale wydawałoby się, że powinna chcieć chociaż mi się podobać, innym naprawdę nie musi. Kilka lat temu, na początku naszego związku, było inaczej, naprawdę się starała – fryzjer, kosmetyczka, paznokcie itp. Nigdy nie była szczupła i mi to nie przeszkadzało, ale jeśli ma problem z zawiązaniem butów, to chyba coś jest nie tak? Mam wrażenie, że okrzepła z myślą, że skoro jesteśmy razem od wielu lat, to będzie tak już zawsze, ale ja chyba powoli wycofuję się z tego układu. Mam dość, zamiast czułości i miłości odczuwam do niej coraz większą niechęć.
Skalar Odpowiedz

Myślę, że dobrym pomysłem będzie szczera rozmowa. Powiedz jej o swoich odczuciach i daj jej czas na zmianę, a jeśli nadal nie będzie chciała nic z tym zrobić, to chyba najlepiej się rozstać.
Zastanawiam się też, czy nie ma depresji (chociaż pewnie byś to zauważył)? Albo coś nie tak jest z jej organizmem, że nie ma na nic ochoty?

dertyp Odpowiedz

Jest dokładnie tak, jak piszesz w przedostatnim zdaniu. Skoro próbowałeś ją jakoś zachęcić i nie wypaliło, to lepiej nie będzie. To ten typ człowieka, który najwyraźniej dba o siebie tylko wtedy, kiedy musi (czyt. kiedy chciała cię wyrwać). Jeśli nie chcesz spędzić reszty życia z górą przepoconego tłuszczu w dresie, uciekaj! Ktoś taki się nie zmieni, będziesz się jej tylko coraz bardziej wstydził z biegiem lat, a tego chyba nie chcesz.

Solange Odpowiedz

Ona faktycznie o siebie nie dba i to nie jest okej. Ale ty masz dziwne spojrzenie na kobiety. Makijaż, paznokcie (domyślam się, że malowanie itp), kosmetyczka czy fryzjer to nie są obowiązkowe punkty w dbaniu o siebie. Włosy można podcinać samemu, tak samo układać, paznokcie przycinać, piłować i dbać o nie też. Ale to, że się nie maluje, nie chodzi do kosmetyczki czy fryzjera to nie jest nic niewłaściwego. Masz jednak prawo chcieć umawiać się z dziewczyną, która to robi i lubi.
Jeśli chodzi o "wydawałoby się, że powinna chcieć chociaż mi się podobać", to absolutnie nie! Powinna chcieć się sobie podobać i koniec kropka. Miło jak się chce podobać partnerowi, jeśli bierze pod uwagę jego zdanie/gust i osobiście tak robię, ale w pierwszej kolejności liczy się dla mnie, jak sama chcę wyglądać.
Nie bronię twojej dziewczyny, bo nie o to mi chodziło (moje uwagi zresztą nie mają z nią związku), zresztą podejrzewam, że skoro wspomniałeś o makijażu i innych, to kiedyś to wszystko robiła. To faktycznie brzmi, jakby olała to, bo nie musi o siebie dbać skoro faceta już ma. Najlepszą radę dał Skalar. Szczera rozmowa i może faktycznie coś z organizmem? Są też choroby, które wywołują stany depresyjne. W ostateczności bym rozważyła zerwanie.

didja Odpowiedz

Jeżeli człowiek nie zachowuje higieny, to, pomijając meneli, zwykle z powodu choroby. Albo ma depresję i nie ma siły psychicznie, albo ma jakąś chorobę (np. stawów) i nie ma siły fizycznie, nawet jeśli nie wygląda, że coś jej jest, albo ma zaburzenia hormonalne i higiena nic nie daje, bo włosy i tak się tłuszczą, lub zaburzenia metaboliczne, może jakaś insulinooporność/cukrzyca, skoro je bez opamiętania. Może ma stres, może jakąś traumę, świeżą lub sprzed lat, która się odezwała, wtedy jedzenie jest jedną z reakcji obronnych. A może po prostu widzi, że się wycofujesz i to ją stresuje. Mogę uwierzyć, że nie chce jej się malować i wyszukiwać kreacji, bo czuje się już "okrzepnięta w związku", ale nie uwierzę, że młoda dziewczyna, która zawsze dbała o higienę, nagle przestaje o nią dbać bez powodu.

Chyba że to zawsze była fleja, a dbanie stanowiło element chwilowej strategii, żeby złapać faceta. Ale wtedy raczej przestałaby dbać po ślubie...

Dragomir

A tu były wyznania osób bez depresji, że lubią się nie myć ileś dni, a nawet wąchać nawzajem swoje smrody z różnych zakamarków po kilku dniach rozstania z wodą i mydłem. Tak więc nie wszyscy są tacy sami i nie możesz tak arbitralnie twierdzić, czy coś jest tak czy nie tak z nimi.

ZdesperowanaJestem Odpowiedz

Proponuję Ci zmusić wybrankę do badania krwi - hormonów tarczycy. Przerabiałam to, uwierz mi żyć się odechciewa.

Karina1210 Odpowiedz

Dobrze odczuwasz

TakaOna100 Odpowiedz

Czy coś się w niej zmieniło? Czy zawsze taka była, tylko trochę bardziej o siebie dbała? Jeśli nie, to warto przeprowadzić szczera rozmowę

Vito857 Odpowiedz

Mam wrażenie, że okrzepła z myślą, że skoro jesteśmy razem od wielu lat, to będzie tak już zawsze, ale ja chyba powoli wycofuję się z tego układu" - to dość powszechne, Autorze. Pogadaj z nią, a jak nie będzie poprawy to, choć szkoda tych spędzonych lat, nie brnąłbym w to.

Dodaj anonimowe wyznanie