#WvDwe

Najbardziej nie lubię chamstwa na drodze.

Na ogół jestem spokojnym kierowcą. Przykładowo nie mam problemu jechać za kimś 75 km/h, w miejscu gdzie dozwolone jest 90 i przez dłuższy czas nie ma możliwości wyprzedzenia. Trudno, może ktoś się boi przyspieszyć, nie czuje się pewnie za kółkiem lub po prostu dopiero uczy się jeździć.

Lecz zdarzają się takie sytuacje na drodze, które nawet mnie wyprowadzają z równowagi.

I tu pojawia się sytuacja z dziś. Jadę sobie spokojnie do pracy, ograniczenie do 50km/h, miasto. Pełno przejść dla pieszych. Pełno ludzi, spory ruch. Przede mną sznurek samochodów i tak się ciągniemy. Nagle do tylnego zderzaka dojeżdża mi samochód. I tak sobie wisi na moim tyle, zdecydowanie zbyt blisko. I miga mi długimi. Podjeżdża maksymalnie na lewą stronę. Znowu miga długimi. Widać, że chce usilnie wyprzedzić, ale nie ma jak.

Jeden pas, co chwilę wysepki dla pieszych i podwójna ciągła. Zna przeciwka również sznur samochodów. Co ja mam mu niby zrobić? Zjechać na drogę rowerową, żeby mnie wyprzedził? Nie robię więc nic, ale typ dalej miga tymi światłami i podjeżdża już tak blisko, że zaraz dotknie mój zderzak. Trwa to kilka minut.

I tutaj skończył się mój spokój. W momencie, gdy facet był bardzo blisko mojego zderzaka, gwałtownie zahamowałam (prawie do zera), zupełnie bez przyczyny. Wiem, że mogłam doprowadzić do kolizji, wiem że niby nie powinnam, ale w żadnym wypadku nie żałuję i z chęcią zrobiłabym to ponownie. Czuję satysfakcję, bo facet co prawda wyhamował, ale auto mu zgasło, więc mogłam kontynuować jazdę bez buca wiszącego mi na zderzaku. Nie ukrywam, że większą satysfakcję poczułabym, gdyby przywalił mi w tył auta i z tego tytułu stracił zniżki u ubezpieczyciela :)
AleksanderV Odpowiedz

Też nie lubię jak ktoś tak się przykleja. Zwalniam wtedy do 35, ale nie gwałtownie. Niech ochłonie.

DODA Odpowiedz

W kwestii takiego śpieszenia się, mnie strasznie denerwuje to, jak niektórzy kierowcy muszą już, zaraz, natychmiast, teraz jechać i kropka! Bo oni są sami jedni na drodze. Jasne, jak ktoś się wlecze, to też przeszkadza, ale chyba jednak jest mniejszym zagrożeniem niż ci "szybcy".

PingwinZniszczenia

Zbyt wolna jazda także jest niebezpieczna, podobnie jak zbyt szybka. Nie należy przesadzać w żadna stronę.

JestemGorszegoSortu Odpowiedz

"Zna przeciwka" musiałam 5 razy przeczytać zanim zrozumiałam o co chodzi.

Bol20ec

@JestemGorszegoSortu Z naprzeciwka *

nekstwynh Odpowiedz

Zawsze tak robię jak mi ktoś wysi na ogonie.

donttouchmyfood Odpowiedz

Polecam pojezdzic po drogach w krajach azjatyckich - to dopiero jest "zabawa"

joshua Odpowiedz

No cóż. Chyba jesteśmy podobni do siebie. W temacie jazdy samochodem na pewno.
Ale pamiętaj, że jeśli on będzie "bardzo zdolny" do tego będzie miał kamerkę i np świadka to wybroni się w przypadku najechania Ci na zderzak.
Nie dlatego, że nie zachował bezpieczniej odległości od Ciebie, tylko dla tego, że Ty próbowałaś wyłudzić na nim odszkodowanie za stłuczkę.
No cóż. To co pisze, może być sporym zaskoczeniem pewnie nie tylko dla Ciebie, ale uwierz. Wiem co mówię.

JuzNieAnonimowy

@joshua, dokładnie. Jeśli miałby świadka i kamerkę, to autorka by była w oczach policji osoba, która stworzyła zagrożenie hamując bezpodstawnie.

Eureenergie Odpowiedz

Też mam tak czasem ochotę zrobić, jak jakiś palant siedzi mi na d#pie swoją furą. A spróbuj wyhamować i niech ci taki wjedzie w auto, to oczywiście twoja wina, w żadnym razie nie jego.

Wpoldodrugiej

To będzie jego wina, nie zastosował bezpiecznej odległości. Ty zawsze możesz powiedzieć, że lis drogę przebiegł czy coś.

Eureenergie

Jest to jakieś wyjście.

MalinowyCukier

Właśnie nie. W większości sytuacji osoba, która wjedzie Ci w tył ponosi konsekwencję. To co powiedział @wpoldodrugiej przez nie zachowanie bezpiecznej odległości.
Ludzie ze starymi samochodami potrafią specjalnie gwałtownie zahamować bo odszkodowanie jest większe niż cena ich aut.

PiratTomi

Myślę, że Eureenergie zna przepisy. Chodziło jej(jemu) raczej o podejście tych ludzi. Będą obwiniać kierowcę, który jechał przed nimi. Swojej winy nie zauważają.

michalaniol88

W dobie, gdzie prawie kazdy ma kamere w samochodzie gwaltowne hamowanie musi miec solidna podstawe, inaczej sprawca kolizji jest ten, co hamuje ;)

Szelkimaryni

Pracuje w TU i mogę powiedzieć, że w zdecydowanej większości wina jest po stronie jadącego z tyłu. Dlaczego? Ponieważ nie zachował należytej ostrożności i uwagi na drodze. Coraz więcej przypadków jest wyłudzeń na tej zasadzie, jednak tym zajmuje się już BPW.

Miczupaczu1 Odpowiedz

Najgorzej gdy ktoś się przyj*bie bo jedziesz przepisowo...

ananas1ek Odpowiedz

A nie Masz przeciwmgielnych?

potworzszafy Odpowiedz

Chamstwo na drodze to najgorsze, co może istnieć. Sytuacja sprzed kilku dni: jadę sobie z rodzinką. Ja i braciak z tyłu, rodzice z przodu - tata prowadzi. Jechaliśmy chyba autostradą, odcinek w lesie, ale nie istotne. Przed nami auto. Auto stoi zgaszone, lekko zjechało z drogi, ale nadal trzeba je wyminąć, zjeżdżając na lewy pas. Okej, ojciec już skręca i ma wymijać, a tu nagle jakiś #### wyjechał nam zza pleców i wyprzedził. Jechał szybko, i tak blisko nas, że prawie obtarł nam samochód. Brak mi słów, nie wiem, skąd się biorą tacy idioci

KrulWafel

Jeżeli to była autostrada to pasy były 2. Jeżeli ktoś miał awarię i jeszcze nie zdążył zepchnąć auta na pobocze. Jeżeli Twój ojciec je wymijał to musiał czekać na wolny lewy pas, a osoba jadąca na nim nie ma obowiązku was wpuścić. Błąd ojca, powinien spojrzeć w lusterko, poczekać.

KrulWafel

Poprawka: Minimum 2 pasy

DODA

Hm, ja to zrozumiałam tak, że podczas wymijania wyprzedziło ich auto, które wcześniej jechało po tym samym pasie. Autor komentarza mógłby może doprecyzować sytuację?

potworzszafy

Dobra, bo widzę że nie zostałam zrozumiana
Droga z dwoma pasami, zanczy dwukierunkowa. Auto zastawiało pas, którym jechaliśmy, więc aby je wyprzedzić musieliśmy wjechać na pas przeznaczony do jazdy w przeciwnym kierunku. Kiedy wymijaliśmy auto, to inne, jadące za nami, stwierdziło że nas wyminie na tym wąziutkim odcinku i wepchnęło się tuż przed nas, gdy zmienialiśmy pas na ten drugi, prawie nas obcierając. Proszę bardzo, komentarze z dołu

anonimowapuza

No to taka nie za bardzo autostrada.

SmoczaCebula

@potworzszafy obstawiam, że tatuś nie spojrzał w lusterko tylko zaczął sobie zmieniać pas, bez weryfikacji czy przypadkiem samochód z tyłu nie wykonuje żadnego manewru...

PiratTomi

Okej, a w jakim celu jest dodana informacja o tym, że siedziałaś z "braciakiem" z tyłu, a rodzice z przodu?

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie