#WOUyP

Pewnego dnia dostałam od mamy jemiołę, abym powiesiła ją sobie w pokoju pod lampą. Tak też zrobiłam. Na drugi dzień pod wieczór, zauważyłam, że na podłodze wyszły mi duże, czarne plamy - jakby coś się wylało. Zawołałam mamę, aby popatrzyła, o co chodzi. Poszłam po szmatę do podłogi, bo mama stwierdziła, że to od brudu. Namoczyłam szmatkę zimną wodą i płynem, a następnie zaczęłam szorować podłogę. Patrzę? Bez zmian. Mama mówi, że już trochę schodzi, więc szorowałam mocniej. Poszłam ponownie namoczyć szmatkę, tym razem gorącą wodą. Szoruję i nadal nic. Coś niesłychanego. No nic, podłoga do naprawy.

Jakież było moje zdziwienie, gdy na drugi dzień opowiedziałam kuzynowi o mojej brudnej podłodze, a ten podszedł do lampy, ściągnął jemiołę i "brud" zniknął...
Elomelo520 Odpowiedz

To jak czysćiłas to cien nie padał Ci na dłonie?

Elephant

@maara8 dlaczego piszesz o sobie w trzeciej osobie? 😂

p0k0ra

autorka chyba nie wie, że wyświetla się na niebiesko :D

Kolobolo

Mi się nie wyświetla na niebiesko ;)

Niewieszkimjestem

Mi tez się nie wyświetla na niebiesko 😶

Red Odpowiedz

A ja myślałam że z jemioly coś kapie 😂😂

MandzioKotel

A ja że może jakiś grzyb czy coś ;-;

willmissyou Odpowiedz

Trzeba by było poszukać jakiegoś preparatu do usuwania cienia 😂

Jinchuuriki Odpowiedz

Takie tam chwilowe 'zaćmienie' mózgu :D

77177 Odpowiedz

Taki sobie teatrzyk cienia :)

sehzadeBayazyd Odpowiedz

Jemioła śmieszek XD

TaNova

Mama tez niezly troll: "juz troche schodzi"...

KamaX Odpowiedz

Od początku wiedziałam, że o cień chodzi :p

Nu88 Odpowiedz

Hahahahah :D

eszeweria Odpowiedz

Ja myślałam, że jak pod lampą to się podpali i w podłodze zostanie dziura

Brumerowa Odpowiedz

HAHHAHAHAHAH

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie