Nastolatki w moim wieku piją, palą, spędzają dnie na scrollowaniu social mediów, a ja piszę książki. Nie ma dla mnie lepszego uczucia, niż gdy wieczorem mogę usiąść z kubkiem ulubionej herbaty i przelać swoje myśli na papier, tworząc całkiem nowy świat. Jestem chorobliwie nieśmiała i nie mam praktycznie żadnych znajomych, dlatego zamiast tego właśnie spędzam czas na pisaniu.
Nikomu nie pokazuję tego, co tworzę, po prostu jest to sposób na zabicie nudy, szczególnie że są wakacje i mam mnóstwo czasu. Marzę o wydaniu kiedyś własnej opowieści na poważnie, chociaż wiem, że tak się raczej nie stanie. Ale warto marzyć. :)
Dodaj anonimowe wyznanie
"Nastolatki w moim wieku piją, palą (...)” To może zmień otoczenie, nasz ty płatku śniegu.
No przestań, wtedy nie czułaby, że jest wyjątkowa. No i jeszcze otoczenie musiałoby być zainteresowane płatkiem śniegu.
Możesz spróbować wydać pod pseudonimem jedną z nich i zobaczyć, na ile się spodoba. Nie warto zakopywać swojego talentu, jak w tej przypowieści biblijnej. Lepiej wykorzystać talent, "rozmnożyć go". Mam zainteresowania i podziwiam ludzi, którzy też je mają, zwłaszcza jeśli są w tym dobrzy. Życzę powodzenia w potencjalnej karierze i otworzenia się na innych. Pozdrawiam 🙂
Jesteś mega :) poważnie. Masz fascynującą osobowość, przynajmniej jak dla mnie.
Jak już skończysz, to odłóż na jakiś czas, np. kilka miesięcy. Później przeczytaj ją jeszcze raz, popraw to, co nie broni się po czasie, popraw gramatykę, ortografię, jeśli nie jesteś jej pewna. Jeśli masz kogoś zaufanego, daj mu do przeczytania. Niech powie, co mu się nie podoba, co zgrzyta, itd. Następnie wyślij do jakiegoś wydawcy, ale nie takiego, że płacisz za druk, tylko normalnego. I poczekaj na odpowiedź. Powodzenia :)!
Tylko błagam nie kolejny gniot z serii panienka poznaje biznesmena gangstera
Z chęcią bym przeczytała. Sama lubię pisać wieczorami, choć moja gramatyka raczej do najlepszych nie należy. Robię to dla siebie. Kiedyś wymieniałam się tekstami z koleżanką (oj daaaaawno) niestety nie mamy już kontaktu. Czasem proponuje zaufanym znajomym. Z takim dzieleniem się jest jeden problem, jak ktoś mało książek czyta to niespecjalnie szybko przeczyta opowiadanie na ponad 100 stron A4. Z krytyką również jest inaczej, bo zawsze z tyłu głowy mają "to mój przyjaciel".
Zawsze możesz anonimowo publikować na blogu lub dedykowanych stronach.
Powodzenia :) może kiedyś przeczytam Twoją książkę. I pamiętaj nawet jak się nie uda za pierwszym razem próbuj dalej. I tak jak ktoś napisał nie wyrzucaj nic co napisałaś to twoja historia. Moja córka maluję, ostatnio chciała wyrzucić wszystko co kiedyś malowała bo niby nie udane. Ale droga która podazasz do celu też jest ważna.
napiszę z własnego doświadczenia....nie zostawiaj swoich "dzieł" w chmurze czy na mailu tylko zachowuj w oryginale(najlepiej na papierze)... byłam taka sama jak ty..... pisałam opowiadania, fan-fikcje i wiersze..... niesamowicie to rozwija wyobraźnie i słownictwo, ale zmierzam do "odległej przyszłości".... moje dzieła "zniknęły" przez spalone dyski, rzadko używane maile czy frustracje: "TO I TAK JEST BEZ SENSU!!!! NIKT TEGO NIE PRZECZYTA!!! a teraz żałuję, bo niektóre były naprawdę fajne i wiem że spodobałyby się czytelnikom, ale już nigdy nie odtworzę ich bo nie jestem już tą samą osobą którą byłam i to pisałam.... nie poddawaj się.... zapisuj w zeszytach(zawsze można przeredagować) może kiedyś uda Ci się odnieść sukces(tak jak zrobiła J.K.Rowling) albo będziesz mieć piękne i oryginalne bajki na dobranoc dla dzieci... tak trzymaj!
dawaj, idź na całość! co piszesz, jaki rodzaj książek?
To się skończy gdy odkryjesz masturbacje.