Mój facet mnie zdradził z naszą wspólną koleżanką. On nie wie, że ja wiem, bo nic nie mówiłam i nie dałam po sobie tego poznać. Gdy nadarzyła się okazja, ja zdradziłam jego z naszym wspólnym kumplem. Oczywiście on nie wie. Nie szukałam zemsty specjalnie, tak wyszło, miałam możliwość i to zrobiłam tak jakoś bez żadnych oporów. I wiecie co? Dobrze mi z tym. Nie mam żadnego problemu ani z jego zdradą, ani ze swoją. Wet za wet.
Dodaj anonimowe wyznanie
Wasza relacja jest jakaś taka… nieistniejąca.
k**wa k**wie łba nie urwie
Super. Zdrajca żyje ze zdrajczynią.
Oko za oko, ząb za ząb